Z nudów tak sobie przeglądałem ostatnie wyroki SK. I jeden przykuł moją szczególną uwagę, juz nie pisze o wyrokach Ja vs. Prezydent (bo tych też nie kapuje), ale sprawa Luke z Rogaczem jest delikatnie pisząc, chora. Ja podobną sprawę (taką samą?) wygrałem, a tutaj całkiem coś innego? Jakim cudem? Z tego co wyczytałem to chodzi głownie oto że Luke to nie Eryk. Jak ostantio Margarita udowodniła; Margarita to nie Margarita i to 6 razy. W mojej sprawie było tak samo i sąd uznał że Ja sprzed secesji i po to ten sam człowiek i jako jedność będziemy brani (będę brany), skoro tak to dlaczego w drugim procesie już tak nie zrobił? I przystał na zdanie Luka/Eryka? Więc sir Boguś= Bogusj = Bogusław to Eryk=Luke czy Eryk tego chce czy nie. Wydaje mi sie błędne decydowanie o jednej sprawie w dwojaki sposób bo jest to co najmniej nieuczciwe. Wg mojego miernego wykształcenia prawniczego, jednak sporego doświadczenia sprawa jest jasna. Na podstawie sprawy Bogusj vs. Wakowski i stwierdzenia Sądu iż Boguś i Bogusj to ten sam "user", w sprawie Luke vs. Rogacz nie może być inaczej. Dziękuję za uwagę.
-- Pozdrawiam, Bogusj z Cubalibre ***************** Gazeta Furlandzka www.gazeta.furlandia.netReceived on Wed 29 Nov 2006 - 23:57:29 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET