Wczoraj dostałem od sir Alexandra di Meglio materiały spraw o sygnaturach SP 2006/1/I [Woody v. Korona], SP 2006/2/I [Wlk Ks Sol v. Estreicher] i 2006/3/I [Woody v. Rogacz]. Pierwsza z nich została już zakończona prawomocnym wyrokiem. Chwilę zajmie, zanim uda mi się przebrnąć przez dość zawiłe i obszerne akta pozostałych dwóch, ale prawdopodobnie w tej sytuacji zmienię ostatnie postanowienie - przynajmniej w zakresie tych spraw - i po prostu przejmę je do właściwości Sądu Królestwa.
Muszę jednak mocno zaprotestować przeciwko używaniu wobec sędziego sir Meglio określenia "złodziej" i insynuowaniu, że skradł jakiekolwiek akta. Szczególnie w stosunku do sędziego są to słowa bardzo krzywdzące. Sir Meglio niczego nie kradł, niczego nie wynosił i nie jest złodziejem - gdyby tych materiałów mi nie przekazał, również by nie był. To po prostu pewne ryzyko: Sąd Prowincji prowadził postępowania za pomocą korespondencji elektronicznej, jako że nie posiadał własnego forum (przypominam zresztą, że i Sąd Królestwa do nie tak dawna również korzystał z tej metody). Przewód sądowy nie jest wówczas na bieżąco archiwizowany. Szczęście w nieszczęściu, że sir Meglio złożył dymisję, ale jedynie ograniczył swoją aktywność, a nie odszedł z Dreamlandu całkowicie: wówczas niezbędne byłoby przeprowadzenie postępowania umorzeniowego lub odtwarzania akt sądowych.
Po pobieżnej analizie nadesłanych mi materiałów trzech spraw nie widzę także powodów do tego, by twierdzić, że sir Meglio był "nieudanym wybrykiem dreamlandzkiej szkoły prawa", a "jego zachowanie i sposób prowadzenia spraw karygodne". Nie wiem, skąd u Pana to negatywne wrażenie, więc odpowiem może tak: kontakt z sądem wcale nie musi być miły.
Poza wszystkim, list poniższy jest po prostu arogancki i impertynencki. Już choćby dlatego, że odszukanie właściwej pisowni nazwiska sędziego Meglio nie jest chyba zadaniem przekraczającym Pańskie możliwości.
Z poważaniem
E. ks. Krieg
BG> b: wg mnie Luke ma racje, jednak nieco za ostro to wyraza. Krieg nie BG> mial innego wybou jak poprosic aby rozpatrzec sprawy ponownie gdyz BG> wszystkie sprawy byly na maila a nie na forum. Webland nie posiada BG> wlasnego sadu, choc jak dla mnie wystarczyloby w SK wydzielic po jedym BG> pokoju dla kazdej prowincji i bylby spokój. A tak Migiel czy jak mu BG> tam zachowal sie jak zlodziej ktory skradl akta z sadu. Dodam ze BG> Migiel byl racze nieudanym wybrykiem dramlandzkiej szkoly prawa, gdyz BG> jego zachowanie i sposob prowadzenia rozprawy byly karygodne. ----------------------------------------------------------------------Jestes kierowca? To poczytaj! >>> http://link.interia.pl/f199e Received on Thu 02 Nov 2006 - 12:58:06 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET