KW>Jest pan co najmniej NIE POWAŻNY !!!!
Cóż, to pana osobiste zdanie. Każdy ma prawo mówić to, co myśli.
KW>Po pierwsze panie Ministrze to jak może pan twierdzić, że nie mam KW>czasu dopisać lekcji nie rozmawiając ze mną?
Jako z osobą odpowiedzialną za lekcje do SGK rozmawiałem z panem Rogaczem, gdyż Premier poinstruował mnie, iż jest to osoba, która się tym zajęła. Pan Rogacz z kolei poinformował mnie, iż pan, panie Wichuro, ma dużo zajęć w związku z m.in. szefowaniem KSI. Nie zwalam w tej chwili winy na pana Rogacza, absolutnie nie. Informuję tylko, iż zaufałem mu. Jak sądzę - słusznie.
KW>Po drugie panie Ministrze to 2 część wykładu miał napisać bodajże KW>Milewski, skoro nie napisał to nie moja wina, ja swoją część oddałem i KW>została sprawdzona przez p. Yelonka (proszę go spytać).
Oczywiście dotarła do mnie część wykładu. Napisałem przecież wyraźnie: "Część wykładu została już napisana przez p. Wichurę".
KW>Po trzecie panie Ministrze trzeba było przyjść i powiedzieć, że p. KW>Milewski nie będzie miał możliwości dokończyć tego wykładu i czy ja KW>nie mógłbym tego zrobić (chętnie bym się zgodził), a nie wysyłać tutaj
Bardzo mi przykro, nie przyszło mi to do głowy. Nie każdy jest tak wspaniałomyślny jak pan.
KW>na liste niejednoznaczny mail w którym to niby ja jestem winien tej KW>całej sytuacji, ba z braku czasu nie mogę dokończyć pisania - co jest KW>totalna NIEPRAWDĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przepraszam, ale czy ja coś takiego w ogóle zasugerowałem? Napisałem, że nie ma pan czasu dokończyć lekcji. To chyba prawda. Przecież nie stwierdziłem, że (for example): "Wichura to śmierdzący leń i nie potrafi dokończyć tego co zaczął". Stwierdziłem, że nie ma pan czasu, nie podając powodu, bo nie czułem się upoważniony wypowiadać się za pana w tej kwestii.
KW>Wstyd! OSZCZERSTWO!
Wstydem jest moim zdaniem to, iż ostatnio zachowuje się pan, proszę wybaczyć, jak "warchoł". Poczynając od okrzyków "Robicie burdel" na konferencji rządowej, a kończąc na pańskich wypowiedziach na LDKD.
Czy pan nie umie już normalnie rozmawiać? A może chce pan, aby przypomnieć panu, kto ostatnio opowiadał się za tym, żeby na LDKD zapanował spokój?
Nie można napisać: "Skoro nie ma chętnych, to znajdę chwilkę i dokończę
wykład"?
Odczuwa pan jakąś wewnętrzną satysfakcję nazywając mnie człowiekiem
niepoważnym?
Ja w swoim ministerstwie chcę coś robić. I mam w głębokim poważaniu to, co sądzi pan o moich wypowiedziach, co sądzi pan o mojej osobie i mojej pracy.
KW> Kazio markiz Wichura
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET