Re: Kocham Dreamland ?!

From: kaworunagisa000 <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 10 Oct 2006 02:31:19 -0000

Oj, zebys Ty wiedzial jeszcze jak, mlodziencze ::).

Za dni pare, gdy tylko dotrze do Ekorre, odnajdzie Cie w ktoryms z Palacow (nie martw sie, droga z Polluksy daleka, a pewnie tam sie teraz zbroi), naciagnie (bo to silacz, nie czlowiek) odpowiednia dzwignie katapulty i zwolni zaczep. I ziuuuuch, kula pofrunie w okno Twego gabinetu.

A teraz wracajac do rzeczywistosci, ktora nie obfituje niestety w tak slodkie momenty ::), to przypomnial mi sie jakis mail - wtedy jeszcze - Pavla Svobody, ktory wzbudzil kiedys moj podziw. Byl to jakis mail, chyba nawet konkurs, dot. geografii i w zasadzie rowniez historii Dreamlandu. I pamietam, ze Pavel Svoboda byl autorytetem w tej kwestii. Dzis, niestety, i takich maili juz nawet brakuje.

>
> > b: po co?
> (...)
> > b: tez mi prezydent co prawo to widlami przezucal w skupie makulatury,
> > sprawa cywilna do sadu a nie moderatora!
> (...)
> > b: Kazio, wlasnie przeczytalem ze z CIebie zaden Picasso, choc na
> > browara to bedzie Ci sie lepiej rysowalo:)
>
> Nagisa coś tu ostatnio wspominał o prostactwie.

Obosieczne te miecze, prawda?

Tylko, ze akurat w tym przypadku tego prostactwa nie widze. Pan Estreicher atakuje markiza (pamietam! ::)), ze ten juz tylko urojenia ma w glowie, wiec Pan Bogus pisze tylko cos do Pana markiza. Gdzie tu prostactwo?

Nie ma Pan chyba urojen i Salvadorem zostac Pan nie chce? ::)

Chociaz... zdradze Panu, ze na takie wasy to nie jedna niewiasta da sie poniesc zadzy ^_-.

Hehehe.

>
> (Subject: Re: Re[2]: [dreamland] Informacja.)
> >b: po zapoznianiu sie ze zdaniem moderatora stwierdzam ze ten czlowiek
> >jest szalony:) czasami pozytywnie:) ale nie w tym momencie:)
> >Powinienem podac sprawe do sadu, ale tym razem Bager daruje Ci:)
>
> Pisze pan to na LDKD dla własnej satysfakcji? Dla samospełnienia? A
może po
> to, by udowodnić, że (niby) otrzymał pan ostrzeżenie niesłusznie i
> wspaniałomyślnie wybacza pan p. Bagerowi?

Za slabo Pan zna Pana Bogusia. Zreszta i skad ma Pan znac. Na v-swiecie Pana jeszcze wtedy nie bylo ::). Kazdy jest na swoj sposob specyficzny, Pan Bogus rowniez. Tylko ,ze w jego wypadku... mozna sie nawet i poklocic i sie zdenerwowac, bo prezentuje poglady, jak nie z tej ziemi, a jednak... choc irytuje czasem, po kilku minutach nie jest zdyszanym psem z piana na pysku, ale raczej kims, kto znowu moze mowic normalnie. I choc moze kazdy by wolal, by nie byl irytujacy wcale, to tak sie nie da lub nie nastapi to z dnia na dzien ::). Tyle, ze tutaj cenic mozna fakt, ze po prostu mozna sie z nim dogadac. Trzeba tylko chciec.

>
> >--
> >Pozdrawiam,
> >Bogusj
> -------------------------------------------
> Pozdrawiam,
> Pablo von Neumann
> Minister Kultury i Nauki Królestwa Dreamlandu
> -------------------------------------------

K. Received on Mon 09 Oct 2006 - 19:31:40 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET