> [ciach]
>
> > Proszę zwrócić uwagę,
> > że pod względem stażu markiz Wichura, czy Pan Boguś nie grają wcale w
> > innej lidze niż książę Krieg, czy JKM Paweł I.
>
> b: tylko Edzio i Król Pavel nie gadaja takich %$&£%^&£%£ jak --> Ty
> <-- Popatrz awansowales:)
Po pierwsze - nie jesteśmy na "Ty", na co już zwracałem uwagę.
> Teraz juz wiem, wkoncu do mnie dotarlo dlaczego Ecostam i
> NumaNumaJej:D tak chwala terazniejszosc...
Zachęcam do podjęcia trudu i zapoznania się z poprawną pisownią mojego przerażająco obco brzmiącego nazwiska. Jeszcze raz przekręci je Pan w podobny sposób i zgłoszę Pana do moderatorów...
Zaś co do samej treści wypowiedzi - nie chwalę teraźniejszości. Zwracałem tylko uwagę, że odmalowany przez markiza Wichurę obraz dzisiejszego Dreamlandu jest przerysowany.
> Wy nie znacie
> przeszlosci..., i nie mam na mysli historii tylko przeszlosci, Kaworu
> jako nieliczny potrafi oczami wyobrazni spostrzec to co juz utracone.
> Kazio pamieta, ja pamietam, tak samo wywolani Edzio i Krol pamietaja,
> nie dziwie sie im ze przestali sie odzywac...:( Smutne.
W takim razie wie Pan dlaczego przestali się odzywać lepiej, niż oni sami.
> Oni
> postanowili sie dostosowac do "standardów", a ja i Kazio mowimy glosne
> NIE! jednak nadal zbyt ciche i tak poddamy sie z czasem...
A mnie się wydaje, że w równej mierze to Panowie się zmieniliście. To jest tak, jak z chłopcem, który odkrywa np. resoraki, klocki lego albo skleja modele. Przez jakiś czas bawi się nimi bez przerwy, nie widzi poza nimi świata, są one dla niego wielką radością. Są czymś nowym, świerzym. Po jakimś czasie jednak tracą na atrakcyjności, dają jakby mniej radości... Zwyczajnie powszednieją, nudzą się. Chłopiec wreszcie wynosi resoraki, czy klocki na strych. Sklejone modele lądują w szafie. Po jakimś czasie może jeszcze zdejmie je ze strychu, zdmuchnie z nich kurz albo kierowany kaprysem - kupi nowe... Ale nie czuje już tej radośći, pasji. Czy to zabawki się zmieniły? Czy chłopiec pisze pełne gniewu i goryczy listy do producentów: "nie robicie już takich zabawek, jak dawniej"?
Wydaje mi się, że w podobny sposób funkcjonujecie Panowie teraz - tylko nie możecie sobie zdać sprawy, czemu tak naprawdę Dreamland nie bawi Was tak, jak dawniej. A że część Waszych rówieśników wciąż czerpie przyjemność z tej zabawy? Są przecież ludzie, którzy przez całe życie sklejają modele...
> --
> Pozdrawiam,
> Bogusj
> *****************
> Gazeta Furlandzka
> www.gazeta.furlandia.net
Pozdrawiam,
Marcus hr. Estreicher
Received on Mon 09 Oct 2006 - 11:26:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET