Re: [dreamland] Re: Kocham Dreamland ?!

From: Estreicher <marw3_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 9 Oct 2006 18:23:03 +0200

>>Ciesze sie, ze odkrywa Pan prawdy natury ludzkiej.

Prosze sie nie usprawiedliwiac w glupi sposób. Za stosowanie tego typu podwójnych standardów nie jest odpowiedzialna "natura ludzka", a Panska wlasna natura.

>>Swoja droga: to jest ten poziom dyskusji, gdzie jeden mowi "on pisze
>>zasadnicze bzdury!", gdy czlowiek pisze cos od serca, prawda?

Chyba mimo wszystko wyzszy poziom, niz ten w którym nazywa sie jednych ludzi miernotami, innym zarzuca brak idealów, a wysilków jeszcze innych konsekwentnie niedostrzega i wpiera im nieróbstwo... Znów - stosowanie przez Pana tego typu podwójnych standardów czyni dyskusje wlasciwie bezcelowa.

>
> >Pan natomiast woli uznac "To malkontenctwo! Moda jakas!". A pewnie, ze
> >moda... Guchi takiej kolekcji by sie nie powstydzil...
>
> Spodziewałem się, że przekaz będzie oczywisty...

>Alez jest oczywisty: jest Pan zaslepiony konformizmem. W moim
>mniemaniu jest Pan miernota, ktora nigdy niczego wyjatkowego do tego
>panstwa nie wniesie.

Wlasnie - to jest ten poziom dyskusji, o który Panu chodzi prawda? Abstrahujac od formy wypowiedzi: to przyszle pokolenia Dreamlandczyków ocenia, czy cos wnioslem, czy nie. Formulowanie takich ocen w chwili obecnej jest po prostu zenujace - dlatego daruje sobie podsumowywanie w formie rewanzu Panskiej osoby i dzialalnosci w KD... Choc pewne uwagi na temat Panskiej dzialalnosci dotychczasowej mozna znalezc w przedostatnim numerze GW - nie sa one mojego autorstwa, ale w zupelnosci sie z nimi zgadzam...

>Nie bedzie Pan ani Erykiem, ktory dal Dreamlandowi wazne skrypty, ani
>Geraltem Gwynbleiddem, ktory zjednoczyl Morlandczykow, choc
>niecierpial sie z Vilgefortzem. Nie bedzie Pan Kakuciem, ani Svoboda,
>ktorzy nadali charakter Kakutom.

Niespodzianka - Pan równiez nigdy nie byl i nie bedzie Erykiem, Geraltem, czy tym bardziej Kakuciem. Jak juz mówilem - podsumuja nas Ci, co przyjda po nas. Tym bardziej, ze tak jak Pan ma o mnie wyrobione zdanie, ja mam wyrobione zdanie i o Panu - mozemy sobie je prezentowac, ale jaki sens ma publiczne obrzucanie sie nawzajem okresleniami typu "konformista"-"pajac", "miernota"-""megaloman"?

>To jest to wlasnie. Pana Webland jest nijakszy od Weblandu Bagera,
>ktory przeciez odszedl, bo uznal, ze nie staje na wysokosci zadania.
> Gdziez tu wiec do Weblandu czasow (wtedy jeszcze namiestnika) embe?
>Jego pasji w rozwoju Glosu Weblandu? Rozwoju Instytutu Nauki?

Ze Webland dzis nie jest tym, czym byl kiedys - trudno sie nie zgodzic. Jendakze prowincja nie dziala dzieki jednej tylko osobie, Panie Nagisa. Zreszta - kolejne organizmy, którymi Pan sie opiekowal (Luindor, PS) równiez trudno nazwac kwitnacymi. Zarzuty z Panskiej strony moge wiec spokojnie odwrócic - cóz takiego Pan czyni, jaka sfere Królestwa z pasja rozwija, któremu jego fragmentowi nadaje Pan nowa jakosc?

>K.

Marcus hr. Estreicher Received on Mon 09 Oct 2006 - 11:13:37 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET