Re: Dreamland? [było: pytanie retoryczne]

From: kaworunagisa000 <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 08 Oct 2006 22:55:57 -0000

To byla ironia.

> > Przecież drogi Premierze to ty
> > tutaj rządzisz,
>
> Pan jest w błędzie. Kieruję Rządem Jego Królewskiej Mości.

To rowniez.

> > dlaczego nie wywalicie Luke Woodego którego tak bardzo
> > nie znosicie?
>
> Gdybym mógł zrobiłbym to.

A to zakrawa na szalenstwo. Wywalic, bo? Bo zyje tutaj i pisze na LD?

>
> > Przecież wiecie, że to jeden z buntowników,
> > secesjonista! A może wizjoner, może ktoś kto od 2000 r. kreował,
> > budował Dreamland, a może przeciwnik idiotycznego dążenia w chorą
> > demokrację,
>
> Właśnie ta chora demokracja - jak markiz powiedział - pozwala markizowi
> to mówić, właśnie ta chora demokracja pozwala zdrajcom Królestwa być
> tutaj z nami.

Mamy rozumiec, ze w czasach Ery Namiestnikow nikomu wypowiadac sie nie bylo wolno, bo to namiestnicy mieli wowczas wieksza od ludu wladze? I to te czasy, gdy powstala Wielka Ksiega, ktora surowo krytykuje arcyksiecia Nimitza za czasy jego regencji?

Co tez Pan wypisuje...

Rozsadnej mlodziezy tu niewiele, ale ta ktora jest rozsadna niechaj slucha: kazdy z obroncow upadlej wizji tej pieknej niegdys krainy bedzie do upadlego pisal "Jestescie stuknieci! Tu wszystko jest cudowne!". Nie sluchajcie ich. A skoro macie ich opozycje, nie sluchajcie opozycji.
Szukajcie sami. W historii, w rozumie, we wlasnym sercu. Wiem, ze czesc zrozumie, jak mozna miec serce tak wielkie, ze mozna pokochac wirtualna kraine i chciec, by to duch samorealizacji, wspolnej zabawy, pasji, emocjonalnego podniecenia, wielkiej radosci w nim panowal. W imie idealow, a nie klepania sie po pupach Panow, ktorzy sa co najwyzej miernotami i cieniami ludzi, ktorzy dawniej tworzyli te kraine, ktorzy byli rycerzami i powolywali do zycia smoki (metaforycznie: marzenia).

To nie oni zapisali sie wielkimi zgloskami w Wielkiej Ksiedze. Nie o nich dzis czytamy z wypiekami na twarzy czujac i myslac "to niby zwykli ludzie za ekranami monitorow, jednak ludzie w swej wyobrazni i czynach wielcy; choc to moze tylko zabawa".

> > gdzie miarą pracy jest liczba wydanych ustaw w IP przez
> > posłów! Czemu nie usunięcie Bogusia, który stał murem za Morfeuszem,
> > przecież to też NIE-dreamlandczyk!?
>
> Obecnie trwa mój proces z Panem Bogusjem. W zależności od tego czy moje
> racje zostaną poparte przez Sąd Królewski, będę wnioskował w
> Prokuraturze Generalnej o proces karny przeciwko Panu Bogusjowi - za
> zdradę Jego Królewskiej Mosci ponad rok temu.

Ma Pan racje. Msciwosc i proba idealnego, pozbawionego cienia zbrodni spoleczenstwa wirtualnego, to przeciez podstawa tej jakze pieknej i idealistycznej zabawy.

>
> > A jednocześnie ciągle kochający
> > swoją v-ojczyznę,
>
> Skoro miłował, to dlaczego odłączył jedna prowincję z jej granic? Skoro
> miłował, to dlaczego próbował odłączyć drugą prowincję? Skoro miłował,
> to dlaczego próbował obalić Króla? Skoro miłował, to dlaczego działał
> przeciwko Królowi - zaznaczam, ze był SZLACHCICEM! Odpowie mi na te
> Pytania markiz?

Wlasnie dlatego: poniewaz milowal kraine, a nie wizje jednego czlowieka, za ktorym staneli inni ludzie.

Czy to doprawdy tak trudno zrozumiec? ::)

A dlaczego mezowie stanu tej krainy chcieli obalenia JKW Tombonda, a pozniej byli zawzietymi monarchistami JKW embe?

Czy tak trudno zrozumiec, ze sa ludzie wierni bardziej swoim idealom, anizeli jednemu krolowi?

>
> > mój brat z Weblandu. Dreamland zawsze potrzebował
> > buntowników, których należało gnębić i obrzucać kamieniami, ale niech
> > tylko ktoś zaprzeczy, że tylko ta 4 wymienionych nie zrobiła nic dla
> > Dreamlandu.
>
> Problem w tym, że buntownicy sami się znaleźli. Prosiłbym nie dodawać
> Jego Ekscelencji Morfeusza. To zupełnie inna historia, JE nie włazi do
> nas z butami jak czyni to Bogusj i Eryk.

Pan Estreicher zyskuje poplecznikow swych teorii.

Czymze inny arcyksiaze Morfeusz, skoro mial podejscie, jakie mial i dokonal tego, czego dokonal.

Bo stracil idealy i przestal wierzyc w Dreamland?

>
> > W Dreamlandzie nie buduje się już Wieży Magów, nie ma smoków i
> > Prytanów, spotkań w tawernie, a ostatni rycerze dawno umarli...
> >
> Moim zdaniem Wieże Magów są, trzeba je tylko potrafić znaleźć w różnych
> nieznanych krańcach Dreamlandu. To samo dotyczy prytanów i rycerzy.
A co
> do spotkań To w wakacje była ich masa. Markiza na nich nie widziałem.

To jest chyba jednak roznica pokoleniowa ::).

>
> > "Dzieki tej ustawie zasadniczej oraz waszemu zaangazowaniu stworzymy
> > nowy Dreamland, ktory na zawsze pozostanie panstwem wiecznie
> > wschodzacego slonca." (JKW TomBond I)
> >
> > To słońce już dawno zgasło, mkniemy po omacku.
> >
>
> A Pan Markiz bredzi.....Kogo chce Pan obrazić?

Czytajac Pana "mile" stwierdzenie, ufam, ze Pan nie chce obrazic nikogo. Pan Wichura o Dreamlandzie, Pan zas *dziab*, w plecy rywala.

> Jaki efekt ma powstać po
> tej kłótni? Hm? Zdradzi nam to Szanowny Markiz Wichura?

Ja bym chcial, by do zadnej. By do wnioskow, do zawrocenia rzeki. I pewien jestem, choc go nie pytalem, ze markiz chce tego samego.

Ale rzeka juz plynie silnym nurtem i nic oraz nikt zawrocic jej nie zdola.

>
> Awanturuje się markiz zamiast robić to do czego wzywa - czynić dobro
dla
> Dreamlandu. Widocznie nie chodzi tu o zmiany....

Moim zdaniem czyni.

Tylko za pozno.

Pana natomiast, drogi obecny premierze, osobiscie uznalbym za zdrajce przeszlych idealow ludzi, ktorzy budowali te kraine. Ludzi, ktorzy dali natchnienie poecie.

> > [...]
>
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz hrabia Wakowski

K. Received on Sun 08 Oct 2006 - 15:59:27 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET