Przewodniczący: Prezes SK dr jur. net. Edward książę Krieg;
po rozpoznaniu w dniach 10 - 25 września 2006 roku; na rozprawie;
sprawy: SK 2006/18/I;
z powództwa: Pabla von Neumanna;
przeciwko: Yelonkowi Rogaczowi;
o: publiczne sprostowanie nieprawdy i wypłatę zaległego wynagrodzenia
wraz z odsetkami;
orzeka, co następuje:
I. Oddala powództwo w całości.
II. Kosztami postępowania obciąża Skarb Królestwa.
UZASADNIENIE
(1)
Pełen zapis przewodu sądowego jest dostępny w Pałacu Sprawiedliwości -
Sali Rozpraw II
(http://www.dreamland.l.pl/sk/sk/forum.php?page=&cmd=show&id=394).
(2)
Pablo von Neumann pozwem z dnia 4 sierpnia 2006 roku zarzucił
Yelonkowi Rogaczowi, że ten naruszył jego dobra osobiste poprzez
nazwanie go "bajkopisarzem" i stwierdzenie, że powód "produkuje same
kłamstwa". Powód zażądał również wypłacenia zaległego wynagrodzenia z
tytułu zajmowania stanowiska burmistrza Alhambry. Uzasadniając pozew,
powód stwierdził, iż pozwany miał prawo wytknąć wady nowopowstałego
czasopisma "Prawda", wydawanego przez powoda, nie miał natomiast
takiego prawa w stosunku do osoby powoda. Powód dodał także, iż
krytyka jego osoby ze strony pozwanego "zmusiła go" do rezygnacji z
wszystkich pełnionych stanowisk w administracji Furlandii.
(3)
W dniu 10 sierpnia 2006 roku Prezes Sądu Królestwa przekazał pozew do
rozpoznania Prezesowi Sądu Prowincji, według zasad właściwości ogólnej
sądów. W dniu 10 września 2006 roku Prezes Sądu Królestwa ze względu
na szczególny charakter sprawy przejął ją do właściwości Sądu
Królestwa.
(4)
W dniu 10 września 2006 roku sąd otworzył przewód sędziowski i wezwał
pozwanego do złożenia odpowiedzi na pozew. Pozwany złożył odpowiedź na
pozew pismem z dnia 11 września 2006 roku. Stwierdził w nim przede
wszystkim, że słowo "bajkopisarz" nie powinno być poczytywane za
obraźliwe. Dodał również, że w ramach postępowania powinny zostać
przeprowadzone dowody w postaci przedmiotowego numeru gazety "Prawda"
oraz "ostatniego numeru <<Supereksfaktów>>", w którym to powód
przyznaje, że jego czasopismo miało być w założeniu brukowcem, a więc
"z założenia drukować nie-do-końca-prawde". Odnosząc się dalej do
treści pozwu, pozwany stwierdził, że jego zdaniem władze Furlandii w
jego osobie życzliwie przyjęły nowopowstałe czasopismo, co nie
wyklucza jednak zawarcia w liście tego dotyczącym pewnej dozy
konstruktywnej krytyki. Jeśli chodzi o zarzut niewypłacenia
wynagrodzenia za pracę burmistrza Alhambry, pozwany podniósł, że powód
nie został formalnie zatrudniony - swoje stanowisko pełnił jedynie "na
próbę". W ramach pełnienia tego stanowiska stworzył stronę miasta i
odsprzedał ją Księstwu Furlandii za 100 D, co, zdaniem pozwanego,
czyni zarzuty bezpodstawnymi. W związku z tym pozwany wyraził
nadzieję, że powód wycofa powództwo w tym zakresie.
(5)
Pismem z dnia 11 września 2006 roku powód odrzucił sugestię o
możliwości wycofania powództwa w zakresie wypłacenia zaległego
wynagrodzenia za pełnienie stanowiska burmistrza. Przyznał, że pełnił
je nieformalnie, ale zdaniem powoda nie zmienia to faktu, że jest mu z
tego tytułu należne wynagrodzenie. Zdaniem powoda roszczenia tego nie
czyni bezpodstawnym również odsprzedanie prowincji Furlandia
stworzonej witryny internetowej Alhambry. Dodał również, że nie ma do
pozwanego pretensji o krytykę, ale jego zdaniem, do dopuszczalnej
krytyki nie należy krytykowanie jego samego, jako autora gazety.
(6)
Pismem z dnia 12 września 2006 roku pozwany przedstawił dowód w
postaci artykułu z 11 numeru "Supereksfaktów", w którym powód ujawnia,
iż "Prawda" była w zamierzeniu "szmatławcem", co zdaniem pozwanego
wyklucza, by powód mógł być traktowany jak poważny dziennikarz. Dodał
także, że powód twierdzi, iż został nazwany kłamcą, podczas gdy w
rzeczywistości pozwany stwierdził, że "skłamał" - te dwa określenia
zaś pozwany nie uważa za jednoznaczne. W tym samym piśmie pozwany
zawnioskował o nałożenie na powoda obowiązku przedstawienia
przedmiotowego numeru "Prawdy" tak, by mógł być on włączony do
materiału dowodowego. W toku dalszego postępowania okazało się, że z
przyczyn technicznych jest to niemożliwe.
(7)
Mając na uwadze zgromadzony w toku przewodu materiał procesowy oraz
obowiązujące prawo Sąd Królestwa zważył, co następuje:
(7.A)
Odnosząc się do zasadniczego zarzutu powoda, związanego z nazwaniem
powoda "bajkopisarzem", co powód poczytał za naruszenie jego godności
osobistej, sąd stwierdza, iż takie naruszenie nie zaszło. Przede
wszystkim powód przyznał w toku przewodu sądowego (pisma z dn. 11, 12
i 13 września 2006 roku), że gazeta "nie pisała tytułowej <<Prawdy>>".
Nie ma tutaj dla sądu większego znaczenia, z jakiego powodu mijano się
z tą prawdą - czy dlatego, że powód, autor artykułów, był młodym
mieszkańcem i nie miał dostatecznego pojęcia o Dreamlandzie, jak chce
powód, czy dlatego, jak udowadnia pozwany, że "Prawda" z założenia
miała być periodykiem nie do końca rzetelnym. Faktem jest jednak, że
pewne tezy zawarte w przedmiotowym numerze czasopisma tworzonego przez
powoda mijały się z prawdą - co przyznają obie strony. Z racji
przyznania przez powoda, że treści zawarte w jego gazecie nie do końca
odpowiadały prawdzie, sąd nie czuje się w obowiązku analizować
artykułów zawartych w "Prawdzie". Zdaniem sądu pozwany miał prawo
skrytykować i gazetę, i powoda, skoro to właśnie powód był autorem
artykułów, które wywołały spór. Truizmem jest stwierdzenie, że
artykuły publikowane w prasie zawsze mają swoich autorów i to właśnie
ich autorzy odpowiadają za swój warsztat dziennikarski. Nierzetelność
dziennikarska skutkuje powstaniem tekstów zawierających nieprawdę -
wówczas całkowicie uprawniona jest krytyka wymierzona w autora.
(7.B)
Sąd przyznaje poza tym rację pozwanemu, że słowo "bajkopisarz" nie ma
wyraźnie pejoratywnego zabarwienia. Co więcej, wydaje się nawet
pewnego rodzaju eufemizmem, używanym na określenie osoby mijającej się
z prawdą. Podobnie słowa pozwanego, iż powód "skłamał" zdaniem sądu w
żadnym stopniu nie naruszają godności osobistej powoda, a są jedynie
stwierdzeniem faktu, iż pozwany doszukał się w wypowiedziach powoda
fałszywych treści.
(7.C)
Sąd pragnie przy okazji wyrazić swoje zdziwienie, iż z powodu słów
pozwanego powód zdecydował się zrezygnować z zajmowanych stanowisk i
zaprzestać prowadzenia gazety. Wypowiedź pozwanego mieści się bowiem w
granicach konstruktywnej krytyki, która, zdaniem sądu opierającego się
w tej chwili na doświadczeniu życiowym, ma na celu nie sprawienie
obiektowi krytyki jakiejś przykrości, ale zmotywowanie go do
poprawienia jakości krytykowanej działalności. Każda osoba publiczna
musi się z taką krytyką liczyć. Sąd raz jeszcze podkreśla, że nie
doszukał się w przedstawionych wypowiedziach pozwanego żadnych
elementów, które mogłyby zostać uznane za przekroczenie granic
dopuszczalnej krytyki i naruszenie dóbr osobistych powoda.
(7.D)
Jeśli chodzi o zarzut niewypłacenia należnego wynagrodzenia za
pełnienie funkcji burmistrza, sąd pragnie przede wszystkim stwierdzić,
że w tym zakresie uważa pozew za niepoprawny formalnie. Pozew został
bowiem złożony przeciwko Yelonkowi Rogaczowi jako osobie fizycznej,
nie zaś Namiestnikowi Koronnemu Księstwa Furlandii. Sąd pragnie
jeszcze nadmienić, iż roszczenie to nie ma żadnego związku z
wcześniejszym, dotyczącym naruszenia dóbr osobistych, a zasadniczo
pozew nie powinien zawierać odległych merytorycznie zarzutów. Pozew w
tej formie został jednak dopuszczony przez sąd ze względu na fakt, iż
strony w postępowaniach sądowych toczących się przed dreamlandzkimi
sądami z zasady nie są stronami fachowymi, a więc, zgodnie z
dreamlandzką linią orzecznictwa, należy im maksymalnie ułatwić
dochodzenie słusznych roszczeń. Sąd nie może jednak ułatwiać tego
ponad pewną granicę - z pewnością jest zaś to niewłaściwe wskazanie
strony przeciwnej w piśmie procesowym.
(7.E)
Pozew złożony przeciw Yelonkowi Rogaczowi jako osobie fizycznej
powinien zawierać zarzuty w stosunku do Yelonka Rogacza jako osoby
fizycznej, nie zaś jako Namiestnika Koronnego Księstwa Furlandii. Ze
zgromadzonego materiału wynika natomiast, że powód wywodzi roszczenie
z pozostawania w stosunku pracy z prowincją Furlandia. Z tego względu
sąd powinien stwierdzić niedopuszczalność orzekania i na tym
poprzestać. Sąd mimo to jednak zdecydował się zawrzeć w uzasadnieniu
omówienie postępowania sądowego w tym zakresie, jako że liczy, iż
pozwoli to na unikanie podobnych błędów w przyszłości.
(7.F)
Otóż obok nieprawidłowego wskazania strony przeciwnej w pozwie, powód
nie udowodnił żadnych okoliczności, które w razie poprawności
formalnej pozwu mogłyby pozwolić na przyznanie powództwa. Przede
wszystkim obie strony solidarnie stwierdziły, że powód nie pozostawał
w formalnym stosunku pracy z prowincją. Co więcej, jak wynika z
oświadczeń składanych w toku przewodu sądowego, powód otrzymał
obiecane wynagrodzenie za stworzoną przez siebie witrynę internetową,
którą odsprzedał prowincji Furlandia. W tej sytuacji sąd i tak
musiałby odrzucić powództwo. Skoro bowiem powód nie pozostawał w
formalnym stosunku pracy, co sam przyznał, w świetle prawa nie może
posiadać w stosunku do Księstwa Furlandii z tego tytułu żadnych
roszczeń majątkowych. Powód zresztą przyznaje również, że stworzenie
witryny Alhambry "nie należało do jego obowiązków jako burmistrza".
Jak wynika z niepoddawanych w wątpliwość przez żadną ze stron
oświadczeń składanych w toku przewodu sądowego, za stworzenie tej
strony wynagrodzenie otrzymał - nie potwierdza to jednak pozostawania
powoda w stosunku pracy z prowincją Furlandia, a jedynie nabycie przez
prowincję Furlandia praw do dzieła stworzonego przez powoda.
(8)
Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji.
Prezes Sądu Królestwa
(-) dr jur. net. Edward książę Krieg
POUCZENIE
Od niniejszego wyroku przysługuje stronom apelacja w terminie 7 dni od
dnia ogłoszenia orzeczenia, którą należy złożyć za pośrednictwem
urzędowego formularza, dostępnego w Pałacu Sprawiedliwości. Ze względu
na to, że sprawę rozpatrywał w I instancji Sąd Królestwa, apelacja
zostanie przekazana do rozpoznania Jego Królewskiej Mości.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET