> Czyli tradycyjna linia podziału sceny politycznej w Królestwie nadal
> funkcjonuje. Monarchiści i republikanie. Tyle że obecnie jest tylko
> jeden zadeklarowany monarchista:), a republikanie są w Izbie Poselskiej.
> Ale w sumie nie powinno to nikogo dziwić. W końcu Monarchiści są
> przeciwnikami demokracji, a Izba Poselska jest ucieleśnieniem
> demokracji. Można byłoby posądzić Monarchistów o hipokryzje, gdyby
> zasiadali w organie władzy której istnienie jest sprzeczne z ich
> ideologią polityczną:) Jakże ciekawe wnioski można czasem wyciągnać:)
Wniosek faktycznie ciekawy i trafny :-)
Poszedłbym nawet w analizie sytuacji politycznej nieco dalej... IP w
systemie "między monarchią a zdeformowaną demokracją" nie jest organem
efektywnym. Moim zdaniem należy określić się albo za monarchią z silną
władzą Króla, albo za monarchią konstytucyjną, gdzie Król jest raczej
symbolem państwa, a nie głównym kreatorem polityki. Obecny rozkrok szkodzi
KD.
>Pozdrawiam
>hrabia Zakrza
Pozdrawiam,
sir Paul von Panevnick
przewodniczący klubu poselskiego ZD
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET