>
>Nigdy bym tak nie pomyslal Panie Ksiaze ;)
Źle mnie Pan Hrabia zrozumiał.
>Nie ma czego zalowac Pan Ksiaze zrobi wiecej w morlandzie przez miesiac niz
>ja przez 4 lata.
I po ta ironiczna wypowiedź. To przecież jasne że Pan zrobił ode mnie więcej. Nie twierdzę że jest inaczej.
>Mozna bylo jeszcze napisac ze musze podac numer buta i jak czesto odbywam
>stosunki seksualne ...
Bez sensu...Czy podanie NIMu, imienia i nazwiska i rodzaju posiadanego dokumentu tożsamości narusza Pańska prywatność? To były 3 standardoew zagadnienia potrzebne do weryfikacji. A skoro to robi Panu problem ...
>> chodzi tylko o to ze to gra zabawa a nie realny swiat i jak bedziemy
>> wprowadzaci egzekwowac wszystkie prawa jakie nam przyjda do glowy to Pan
>> Ksiaze zostaniesz tutaj sam (z kilkoma innymi lubujacymi sie w
>> wprowadzaniu coraz to nowyh nakazow i zakazow)
>
> Czemu to wspomniany przez Pana książe Krieg, miałby nie brać udziału w
>weryfikacji?
Rozumiem że to zabawa. Zresztą Pan chyba też. Więc po co stanowione jest prawo? żeby było czy żeby ktoś go przestrzegał?
>> Nie wierze ze wszyscy musieli wyslac maila weryfikayjnego poprostu
>> niewierze. Pisze to z doswiadczenia bo sam nie wysylalem tego 4 lata i
>> jakos ciagle tu bylem az do czasu mlodego gniewnego ktory pozjadal
>> wszystkie rozumy.
>
Dokładnie. Dziwi mnie jednak że przez cztery lata olewał Pan sobie tak prostą rzecz jaką jest weryfikacja...
Pozdrawiam
sir Paweł von Gratz
(-) Książe Morlandu
P.S. Chciałbym zaproponować Panu Hrabiemu rozmowę w "cztery oczy" poprzez komunikator gadu-gadu. Niestety w CRM nie ma Pańskiego numeru :(( Mój to 9878891. Może udałoby nam dojść się do jakiegoś kompromisu i nie zaśmiecać już skrzynek obywatelom? Dziękuję :)
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Mon 18 Sep 2006 - 07:10:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET