>
>Z zaswiatow... no i tu nie wiem, czy Pan sobie kpi, jaja robi czy po
>prostu nie wie. Co z tego, ze poprosilem odpowiedniego urzednika o
>pozbawienie mnie obywatelstwa Dreamlandu i wyjechalem za granice,
>skoro nie wplywa to ani dodatnio, ani ujemnie na stan mej
>somatycznosci? Dodam wiecej, zadna z trzech czesci (tj. psyche, soma,
>pneuma) nie cierpi tutaj bardziej ,anizeli cierpiec moze ,gdy sie
>czyta takie rzeczy.
>--
>Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
>
Witam
Przynam że trochę głupio mi się zrobiło. :P Nasza rozmowa zeszła z pierwszego toku na inny - bardizej prywatny. Za wszystkie pomyłki przepraszam, pisałem pod wpływem złosci ale niektore rzeczy na sppokojnie :)
Tak więć pragnę zakończyć wątek: przywróciłem obywatelstwo hrabiemu Albonowi, ale hjego małzonce nie bo nie zgłosiła się narazie do mnie.
Pamiętam czemu Pan wyjechał - rzeczywiści byłem już wtedy w KD...
Pozdrawiam
sir Paweł von Gratz
(-) Książe Morlandu
Received on Mon 18 Sep 2006 - 06:47:18 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET