W dziwnym kontekscie używa Pan mojego nazwiska. Szczewrze mowiac nie wiem
nawet co by mialo oznaczac to hasło "niech robia byle by robili" - pewnie
tylko Pan wie.
Pyta Pan czy popieram Rzad bez planu? Nie popieram - mam swoje oczekiwania.
Oczekuje od RZadu konsekwencji i dzialania ukierunkowanego, ktorego nie
widzialem od wielu miesiecy.
Nie wiem skad Pan wyciagnal swoje bledne wnioski - bede wdzieczy za
wyjasnienie mi tego ewenementu a na przyszlosc nie wtykanie mi w usta slow
ktorych nie wypowiedzialem (dzis juz dwa takie e-maile znalazlem).
> Zas dzis - jak Pan czytal Expose - rzadko sa obietnice. Sa jedynie
> slowa "sprobujemy" lub "mamy nadzieje".
Trzeba by wielkiej odwagi w Deamlandzie zeby zamiast napisac "spróbojemy zrobic" napisac "zrobimy". Takich ludzi nie ma teraz w Krolestwie. Gdy przyjdzie czas rozliczen to chyba kazdy z nas bedzie traktowal owe sprobujemy jako obietnice, ktora jesli pozostanie niespoelniona obciazy konto odchodzacego premiera. Nie sadze zeby ktos podejrzewal Pana Wakowskiego ze w stosownym momencie powie "nie mam sobie nic do zarzucenia - obiecywalem spróbowac i próbe podjałem - efektów nie byla ale to nie moja wina". Jezeli ktos ma takie obawy to serdecznie mu wspolczuje podejscia do ludzi.
Z powazaniem
Yelonek hrabia Rogacz
Received on Sat 09 Sep 2006 - 08:54:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET