> Juz naprawde nie pamietam. Zostawmy to. To samo pojawia sie pozniej,
> wiec i tak do tego dojdziemy ::).
Hm, OK :)
> Ale nie o tego Pana chodzi ::).
Hmmm :)
> Rozumiem, ale z tego, co wiem, to ulotki nie wypalily z kilku juz
> powodow. Jednym z nich byl sam Rzad, gdy profesor Shakur objal
> stanowisko Premiera. Wowczas to ponoc ministrowie mieli tak duzo
> pomyslow i tak odmienne zdania dot. wzoru ulotki ,ze w koncu do jej
> zaakceptowania nie doszlo (choc ulotka w wersji p. Shakura powstala;
> przeslalem ja ostatnio p. Zakrzy).
Ja pamiętam dyskusje nad ulotkami (i plakatami, bo były takowe - sam uczestniczyłem w pracach nad nimi ;)) jako może trochę śmieszną, ale konkretną dyskusję. Natomiast to, co mnie wtedy zdziwiło - brak odzewu ze strony obywateli. O ulotkach było dość głośno, ale w kategoriach dyskusji nad potrzebą/brakiem potrzeby ich rozprowadzania. Kiedy przyszło co do czego, nagle Dreamland zdał się zapomnieć o sprawie :) I to nie z winy Rządu.
> I po co ta polzartobliwa ironia?
>
> Jedni sie usmiechna, ale innym to dopiecze. Czy naprawde trzeba
> dolewac oliwy do ognia?
Nie dolewam. Podobnie jak Ty, Kaworu, uważam, że ironia zwykle czemuś służy. Teraz było podobnie. Ale że tłumaczenie ironii w tekście mija się z celem - dajmy temu spokój :)
> Nie jestes, bo w KD od dosc dawna juz sie nie wychowuje. Dawniej
> wychowywano i zdarzalo sie, ze nawet z Karczewskich wychodzili ludzie
> ::) [bez obrazy, to tylko przyklad].
Ja te czasy jeszcze pamiętam ;) Natomiast mogę tylko domyślać się, czym skończyłyby się próby "wychowania" młodszych obywateli, którzy np. znajdują się w opozycji. Nie twierdzę, że to ich wina, oczywiście.
> Co mozesz? Troszke rozmachu i pasji ::).
Pasji - jak najbardziej, bo KD jest moją pasją. Ale od niepotrzebnego rozmachu wolę solidną, rzetelną pracę bez fajerwerków. Co nie znaczy, że też bez obywateli.
> Nie wiem, jak obywatele, ale gosc zagraniczny is content ::).
Powiedziałbym, że mnie to cieszy - ale może zostanę tylko przy podziękowaniu ;) To "gość zagraniczny" mi przeszkadza.
> Masz byc mama ::))).
>
> To przyklad na wychowywanie wlasnym przykladem. Jezeli Premier RK ma
> czasem muchy w nosie, czasem cos sypnie (ostatnie "j..."), denerwuje
> sie na opozycje, obraza, gdy ktos krytykuje, itd. to daje pewien
> przyklad. Podobnie czyni Krol, gdy wiaderko ironii wylewa w strone p.
> Woodiego.
> I to akurat uwazam za zle przyklady.
KD to społeczność wir-tu-al-na :) Tutaj nie jest tak, że rządzący są w stanie dla wszystkich zostać wychowawcami i chodzącymi ideałami. "Wiaderko ironii" wylewa się na tego, kto wylał przed chwilą "wiaderko pomyj", dając nielepszy przykłady młodszym obywatelom. Akurat w kwestii wpływu na nowych mieszkańców nie widzę wielkiej różnicy między obozem rządzącym a opozycyjnym.
> Zlym przykladem jest to, ze na 2 dni arkadyjskiego spokoju (poslugujac
> sie slowami Jego Magnificencji Rektora) na LDKD przypada kilkadziesiat
> dni sprzeczek i awantur przeplatanych dniami ciszy.
I na to też wpływamy wszyscy.
> Jak kilka razy pisal na LD p. Bogus zwracajac uwage, ze dawniej
> rowniez ludzie potrafili sie pozrec, pokrzyczec i sie naobrazac, ale
> sie przepraszali i zawsze dochodzili do zgody.
> Dzis chyba tego drugiego elementu brakuje. A moze tylko ja tak na to
> patrze, hm? ::)
Hm... Nie wiem. Ja - powtórzę, osobiście - nie mam za złe nikomu udziału w tej dyskusji, niczym nie czuję się urażony :) Im dłużej trwa, tym lepiej mi się rozmawia. Ze znaczną częścią mieszkańców znam się osobiście - jakieś sporne kwestie wyjaśniam na priv. A nie jestem weteranem-elitą :)
> Mysle, ze to jedno z najwazniejszych zadan Rzadu ::). Wspierac.
Wiedząc kiedy, gdzie i jak to robić :) Już podziękowałem za radę.
> Otoz to. Jest jej czlonkiem. Co do Premiera - szlo mi o to, ze Premier
> nie przemawia w imieniu Rzadu, chyba ,ze Ministrowie sie na to godza.
Premier w wielu kwestiach reprezentuje Rząd.
> Idzie mi tylko o to, by naprawde CHCIEC dojsc do konsensusu, a nie
> celowo potykac sie o wszelkie przeszkody.
> Chyba nikt nie sadzi, ze porozumienie sie tzw. wladzy z tzw. opozycja
> to cos latwego i prostego, jak podanie sobie lapki z wlascicielem
> galerii, zeby wystawic wlasna wystawe, prawda? ::)
Czemu dążysz do decydowania o tym, czego ja CHCĘ, a czego NIE CHCĘ? :) Oświadczam wszem i wobec - tak, chcę porozumienia z opozycją. Jestem gotowy do rozmów. Mój numer GG znajduje się w CRM. Ten mail wysyłam ze swojej skrzynki. Mój głos na tematy dotyczące Rządu pojawiał się na LDKD - moje zdanie na te tematy jest znane.
Co jeszcze? :)
> Nie wiem, nie sledze IP. Ale z tego, co widze na LDKD to nie tylko ja
> zwrocilem uwage na to, ze p. Panevnick nie jest Opozycja, a jest jej
> czescia (niewielka czescia).
Mam zignorować działania sir Panevnicka (te prywatne i te publiczne), tłumacząc sobie, że jest wiele innych opozycjonistów w jego partii i poza nią? Te "wiaderka ironii" lane na obóz rządzący i mnie osobiście mają być z uporem maniaka ignorowane?
:))
> Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> Gazeta Furlandzka
> http://www.gazeta.furlandia.net/
Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET