> Nie, nie o te czesc rozmowy mi chodzilo. Chodzilo mi o slowa (mam
> nadzieje, ze dobrze pamietam), w ktorych wyraza Pan pewna niechec w
> podjeciu konkretnych rozmow i doprowadzenia do tych rozmow (mail przed
> tym, w ktorym napisal Pan o "ignorze").
Wybacz, ale naprawdę - nie pamiętam :) Nie twierdzę, że go nie było, ale mógłbyś zacytować? Może zostałem źle zrozumiany :)
> Mi tylko o to idzie. Latwo sie boczyc na opozycje, trudniej na kogos
> neutralnego. Dlaczego? Przeciez wszyscy powinni sie bawic w mikronacje
> tak samo.
Nie boczę się :) Poza tym - wdaję się w dyskusję z tymi, którzy podejmują w niej głos. Bronię przed tymi, którzy mnie atakują (to tylko przykład ;)). Nie rozumiem Cię w tym wypadku :)
> Nie wiem, juz nie pamietam. Za to pamietam, ze potrafiles i wciaz
> potrafisz byc ironiczny na LD. Zwlaszcza bodajze w stosunku do Luke'a
> Woody'ego.
Z panem Woodym nigdy dłużej nie rozmawiałem na LDKD :) Wydaje mi się, że kiedyś dość złośliwie coś skomentowałem, ale nie było to ani regułą, ani wymianą maili.
> Nie do konca o to mi chodzilo ::].
OK :) Kiedyś pogadamy o tym na priv :)
> Dobre pytanie ::). Wydaje mi sie, ze po. W zasadzie... jestem pewien.
> Lecz nie od razu. Dopiero za sprawa pewnego Dreamlandczyka. Starego
> Dreamlandczyka, ktory wciaz tu mieszka ::).
Al... Al-e się chyba domyślam, o kogo chodzi :)
> Oczywiscie. Ale ja jestem w 100% pewien, ze zawsze znajda sie ludzie
> chetni do rozprowadzania ulotek.
I z ich pomocy, jak już mówiłem, bardzo się cieszę :)
> Mi raczej idzie o to, ze dziesiejszy system (jak kazdy) wychowuje tak,
> a nie inaczej obywateli/mieszkancow KD. Skoro jest odpowiednie
> ministerstwo do spraw promocji, no to ono sie ta promocja zajmuje.
> Nikt tutaj nie daje przykladu od gory "jestem 'szarym' obywatelem,
> rozprowadzam ulotki". Prawda? ::)
Bo, przyznam, z powodu negatywnych doświadczeń Rządu z ulotkami (bo Twojego podejścia już w poprzednich kadencjach próbowano :)), do niedawna nie myślałem o prowadzeniu tej akcji. Ktoś rzucił pomysł na LDKD - był odzew ze strony obywateli - teraz pracuję nad wspominaną już listą osób biorących udział w akcji :) Rozumiem, że to przykład dyktatury, nieuwzględniania głosów opozycji, samowoli ze strony Ministra i nieoglądania się na 'szarych' obywateli? Hm :)
> Uwazam, ze to brak przykladu.
> O takim czyms pisal juz Arystoteles, ktory mowil wprost ,ze wychowanie
> podopiecznych (typowy przyklad: rodzic-dziecko) nie polega na mowieniu
> o tym ,co dobre ,a co zle. Bledne i wlasciwe. Lecz na przykladzie.
Ale Rząd nie jest rodzicami KD, ani jego opiekunami (zwracałeś mi na to uwagę sam, gdy sugerowałeś podchodzenie przeze mnie do Królestwa z pozycji monarchy :)) Jaki mam dać przykład obywatelom, poza informowaniem ich, że nawiązuję kontakt z jakimś czasopismem, robię np. listy wprowadzające albo nowe FAQ? Mogę o tym powiedzieć, dać do wglądu, tyle.
Sprawę akcji ulotkowej chyba już wyjaśniłem. Nie przewidywałem jej, po głosach obywateli postaram się zrobić z mojej strony wszystko, żeby ułatwić im ich rozprowadzanie. Kropka?
> Jezeli jeszcze jest niejasno, wyjasniam praktycznym przykladem:
> czlowiek rzuca papierek na ulice. Mama idzie z dzieckiem i mowi
> "Synku, tak jak ten Pan robi, to tak robic nie wolno". 5 minut pozniej
> dziecko prosi o cukierka, mama go rozwija i rzuca papierek na ziemie.
>
> Rozbudowujac przyklad: Pan rzuca papierek na ziemie, a Mama go
> podnosi.
Wybacz, po tym drugim akapicie pogubiłem się w przykładzie :) Ja psuję, ktoś za mnie naprawia? Kto? Jestem dziś już po pracy, więc zmęczonym niemożliwie :) Jeżeli możesz, wyjaśnij :)
> A> Dodatkowo, zespół ds. promocji zebrany został z ochotników, którzy
> A> odpowiedzieli na ogłoszenia MPiI. Skoro znajdzie się tyle osób chętnych
> do
> A> promowania KD - promowania, nie informowania Rządu o tym, jak to należy
> A> robić - to czemu ten zespół nie jest tak olbrzymi, jakby się wydawało?
>
> J.w.
J.w. :)
> btw: ja nawet nie wiem, ze takowy zespol powstal (dowiaduje sie
> dopiero teraz). Dlaczego w jakis sposob nie wyroznic tych, ktorzy
> przyczyniaja sie do promowania panstwa? Jakas pochwale czy
> podziekowania na liscie im dac? hm?
Hm :) No, fakt. Jeszcze się do nich w tej sprawie odezwę najpierw :)
> A> Poza tym... sir Panevnick wprost stwierdził ostatnio, że żaden z
> członków
> A> Rządu - poza MKiN - nie jest w stanie zrobić NIC konkretnego. Tym
> bardziej
> A> nie sądzę, żeby próbował z nami współpracować :) Ja też nie
> współpracowałbym
> A> z kimś, kogo mam za zupełnie nieprzydatnego Królestwu - a z ZD
> rozmawiałem.
> A> Nie mam do nich tak krytycznego podejścia, jak do nas sir Panevnick :)
>
> Przypominam Panu, ze glos Pana Panevnicka nie jest glosem opozycji,
> tak jak glos Premiera nie jest Pana glosem.
Jeżeli sir Panevnick tak często mówi o sobie jako o opozycji, w rozmowie ze mną stwierdza, że jest tą opozycją, to jako taką go traktuję. Premier jest pojedynczą osobą - nie jest mną :) Opozycja to grupa ludzi - sir Panevnick jest jej członkiem.
Przed rozmową, którą prowadziliśmy razem, 'dyskusja' w IP została przez sir Panevnicka rozpoczęta przy powoływaniu się na upoważnienie ZD :) Z tego, co pamiętam.
> Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> Gazeta Furlandzka
> http://www.gazeta.furlandia.net/
Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET