Re: Re[4]: [dreamland] Expose Premiera Rządu Królewskiego

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Fri, 8 Sep 2006 16:22:33 +0200


Witam,

> To oczywiscie moja prywatna opinia, ale uwazam, ze szukasz. Nie w
> sensie ogolnym. Ale tu chodzilo o to, do czego dazymy w konwersacji z
> tzw. przeciwnikiem (oponentem). Ja rowniez szukalem i Pan Wakowski od
> wielu miesiecy szuka.

W tej "konwersacji" dążyłem przede wszystkim do wyjaśnienia tego, co jako MPiI mogłem wyjaśnić - a potem do obrony swoich racji. Jeżeli obrona tego, co uważa się za słuszne, jest "zaspokajaniem charakteru"... hm :)

> Nie ma w tym Dreamlandu, sa osobiste zatarczki.

Nie mam osobistych zatarczek z żadnym z panów z ZD - z chęcią umówiłbym się z nimi na kawę "Pod Morskim Baranem" :) Z nielicznymi wyjątkami, w ogóle nie mam prywatnie do nikogo pretensji w KD.

Jak już mówiłem - mój głos w dyskusji wziął się z tego, że chcę zapewnić jakąś - jak najlepszą, oczywiście - wymianę informacji między obywatelami a Rządem. Jeżeli nawet się nie zgadzamy w wielu kwestiach (z opozycją), wiele z nich, jak mi się wydaje, zostało wyjaśnionych. Wiem też, że żeby efektywnie pracować w Rządzie, należy uzasadniać jego racje publicznie. Osobiście tę dyskusję skończyłbym już dawno temu i poprzestał na "robieniu swojego" w Ministerstwie, oczywiście - z udziałem obywateli.

Według mnie - jest w tym Dreamland. Zauważ, że nawet najcięższe burze nigdy nie powodowały mojego włączania się w dyskusje na LDKD :)

> Oczywiscie, ze jestem. Tylko, ze to sprawa niezbyt latwa do
> wyjasnienia w slowach ::). Gdybym mogl Cie wpuscic do mojej glowy w
> roli Obserwatora, z pewnoscia byloby to i szybsze i latwiejsze. No
> ,ale jeszcze sie nie da...

Ja bym nawet nie chciał :) Obawiam się, że niewiele jest osób, które dłuższy czas wytrzymają otoczone jedynie cudzymi poglądami, opiniami, sposobami patrzenia na świat.

> W moim przekonaniu Rzad w Dreamlandzie nie sluzyl niczemu (lub sluzyl
> rzeczom niezbyt wielkim) od poczatku (posilkuje sie znajomoscia
> historii z drugiej reki).

Wybacz pytanie - ale kiedy do tego doszedłeś? Przed, czy po opuszczeniu KD? Nie pytam ze złośliwości.

> Spora czesc rzeczy, ktora robi Rzad, mogliby robi i inni obywatele.
> Dla przykladu: promocja i informacja. Inny przyklad: kultura i nauka.
> Nie wiem, dlaczego akurat Rzad ma tworzyc szkole dla Dreamlandu. W
> Solardii istniala podstawowka i z mojej wiedzy nie wynika, by
> ktokolwiek z Rzadu doprowadzil do jej powstania. Istnialy uniwersytety
> i dzialaly nie gorzej, anizeli ten dziesiejszy ,a tez tworzyli je inni
> ludzie (na ile wiem).

Tak, ale przyznaj - nie wszyscy obywatele będą w sprawach Rządu pomagać. Cieszę się, że teraz znajduje się np. tyle osób chętnych do rozprowadzania ulotek. Ale to nie wszystko - bo gdyby promocja polegała tylko na tym, co można zrobić spontanicznie, to coś w niej działoby się miesiąc, dwa, trzy, cztery temu. Prawda?

Nie zagarnąłem promocji dla siebie :) Każda inicjatywa obywateli jest mile widziana - ale nie mylmy własnych inicjatyw z żądaniem wykonania prac heraklesowych przez Rząd. Każdy może promować KD, przez pisanie o nim na forach, rozprowadzanie bannerów, itp. Do tego też sprowadziłaby się promocja bez Rządu. Ale ponownie pytam - dlaczego w takim razie tak długi czas nic się nie działo? Obywatele są ciągle.

Dodatkowo, zespół ds. promocji zebrany został z ochotników, którzy odpowiedzieli na ogłoszenia MPiI. Skoro znajdzie się tyle osób chętnych do promowania KD - promowania, nie informowania Rządu o tym, jak to należy robić - to czemu ten zespół nie jest tak olbrzymi, jakby się wydawało?

> Ale odbieglem od tematu. Jezeli macie Panowie jakies wizje lepszego
> Dreamlandu, to polecam wystawic z obozow tych najmniej konfliktowych i
> najmniej buchajacych para z uszu czlonkow, poprosic osobe neutralna o
> mediacje i sprobowac znalezc wspolne punkty.

Bardzo chętnie. Ale powiedziałem już, jak wyglądały próby nawiązania przeze mnie kontaktu z jednym z "najaktywnieszych" członków ZD.

Poza tym... sir Panevnick wprost stwierdził ostatnio, że żaden z członków Rządu - poza MKiN - nie jest w stanie zrobić NIC konkretnego. Tym bardziej nie sądzę, żeby próbował z nami współpracować :) Ja też nie współpracowałbym z kimś, kogo mam za zupełnie nieprzydatnego Królestwu - a z ZD rozmawiałem. Nie mam do nich tak krytycznego podejścia, jak do nas sir Panevnick :)

> Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> Gazeta Furlandzka
> http://www.gazeta.furlandia.net/

Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien



200 zlotych bonusu w eliminacjach do Mistrzostw Europy dla Ciebie! BETWAY.com >>> http://link.interia.pl/f199f Received on Fri 08 Sep 2006 - 07:39:13 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET