Friday, September 8, 2006, 7:20:15 AM, you wrote:
ŁW> 2006/9/8, Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>:
>>
>> Witaj Bager,
>> [...]
>>
>> Zgadza sie. Jeszcze raz przepraszam ::).
>>
>> Bede jednakze uparty (kazdy ma swoje wady, prawda Panie markizie? ::))
>> i spytam, czy gosc zagraniczny (nie posiadajacy wizy, ani
>> obywatelstwa) ma mniejsze prawa w wypowiadaniu sie na liscie
>> dyskusyjnej, anizeli obywatel lub mieszkaniec? I czy moze mowic mniej
>> czy tyle samo?
ŁW> Taki gość musi szanować swoich gospodarzy - obywateli państwa, w którym ŁW> gości. Jeśli zacznie wykorzystywać gościnność i będzie bez przerwy pomawiał ŁW> obywateli oraz władze tego państwa, to wtedy gościnność się kończy.
Postaram sie nakreslic to wyraznie, by lepiej to zrozumiec. Amerykanin w Polsce, ktory w rozmowie w grupie (bo chyba tak tylko mozna przedstawic liste dyskusyjna, prawda?) obrazi Premiera, Prezydenta i wszystkich poslow, senatorow i dzialaczy partii rzadzacej bedzie gorzej potraktowany, anizeli obywatel Polski, ktory dopusci sie tego samego czynu?
Nie szukam dziury w calym. Nie podoba mi sie brak rownosci miedzy czlowiekiem a czlowiekiem.
Wiem, ze linia pomiedzy wolnoscia wypowiedzi, a godnoscia drugiej osoby jest cienka i to wlasnie w demokracji walczy sie o takie rzeczy najdluzej (jak nie wiecznie) i zaciekle.
Stad tez, chcialbym wiedziec, czy gosci w Dreamlandzie traktuje sie jako ludzi podtypu B, zas obywateli jako ludzi typu A.
ŁW> Pozdrawiam
ŁW> Łukasz hrabia Wakowski
-- Pozdrawiam, Kaworu Nagisa Gazeta Furlandzka http://www.gazeta.furlandia.net/Received on Fri 08 Sep 2006 - 05:39:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET