Re: [3] [dreamland] Luindor.

From: Ghardin <ghardin_usunto_at_wp.pl>
Date: Fri, 08 Sep 2006 13:40:23 +0300


Witam!

Temat dla mnie ważny, więc zdecydowałem się krótko włączyć w wątek :) (Uprzedzam jednak, że obecnie to raczej precedens, niż powrót do regularnych dyskusji.) Do rzeczy.

Mój kontakt z panem Karczewskim był tak znikomy, że trudno mi cokolwiek o nim powiedzieć. Odnieść się mogę więc nie do osoby, ale do samej sytuacji.

Uważam, że decyzja JKM o powołaniu namiestnika jest słuszna. Wszyscy podkreślają, że to urząd odpowiedzialny, wymagający zaufania, trudny. Zgoda. Zapominają jednak Państwo, że to urząd, który wychowuje. I to wychowuje tak bardzo, jak chyba nic innego w Królestwie. Bardzo mocno i szybko zmienia punkt widzenia, przesuwa środek ciężkości we własnym postępowaniu. To również ciężar, który potrafi złamać nieprzygotowanego - ale kandydat na namiestnika świadomie takie ryzyko podejmuje.

Taktyka powoływania każdego, kto się zgłosi, sprawdziła się swego czasu w Weblandzie na poziomie miast. Wielu się nie sprawdziło i odeszło, kilku jednak dzięki temu nie tylko zostało w Dreamlandzie, ale nierzadko doszło do czołówki państwowej administracji. Czasami można było wyraźnie obserwować, jak się zmieniają - w zaskakującym tempie i kierunku.

Oczywiście - skala namiestnika jest wielokrotnie wyższa. Ale z jednej strony kryzys osobowy w Królestwie, a z drugiej leżący odłogiem Luindor, przekonują mnie, że warto zaryzykować. Liczę na to, że sir Mirocha będzie tutaj gwarantem pewnego poziomu, który zostanie osiągnięty i zachowany - i że razem obu Panom się uda tchnąć iskrę życia w zamarłą obecnie prowincję.

Nie jestem aż takim optymistą, by dać temu pomysłowi aż 50% szans powodzenia - ale jeśli jest to choćby 10%, to warto tę szansę chwytać. Powtórzyć mogę tylko za hrabią Zakrzą - jestem gotów dać pewien kredyt zaufania. I również chciałbym zobaczyć coś za miesiąc, dwa, trzy.

To jednak jest Kraina Marzeń - być może więc marzenia pana Karczewskiego o byciu dobrym namiestnikiem, a i marzenia moje o aktywnych pięciu prowincjach, mają szanse się spełnić.

Pozdrawiam gorąco, a Namiestnikowi i Kanclerzowi życzę powodzenia. ks. Ghardin Received on Fri 08 Sep 2006 - 03:44:52 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET