>Czy jezeli czlowiek ktory jest dla mnie na tyle niewiarygodny i
>niekompetentny ze nie osmielilem sie mu dac stanowiska burmistrza w
>Furlandii zostanie Namiestnikiem to powinienem strzelic sobie w łeb czy tez
>udawac ze nie widze co sie dzieje?
>Czy oczekiwanie by Namiestnik potrafil sie gramatycznie i ortograficznie
>wypowadac oraz nie zmyslac i nie klamac w rozmowie ze mna na GG jest
>wygorowane?
>Kiedy zostalem Namiestnikiem Furlandii odebralem to jako zaszczyt.. o
>naiwnosci ludzka - teraz juz wiem ze Namiestnikiem moze zostac kazdy kto
>sie tylko zglosi...
Kiedy Pan został Księciem Furlandii, to wygrał Pan rywalizację ze mną. A
Księciem Luindor nie chciał być nikt :]
>Zniesmaczony
>Yelonek hrabia Rogacz
sir Mateusz van Żukowski
Received on Thu 07 Sep 2006 - 23:46:31 CEST