Re[2]: [dreamland] Expose Premiera Rządu Królewskiego

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 8 Sep 2006 01:11:53 +0200


Witaj Łukasz,

Wednesday, September 6, 2006, 10:35:25 PM, you wrote:

ŁW> Kaworu Nagisa napisał(a):
>> [...]
>> Na wstepie od razu powiem, ze nie mam zamiaru atakowac nowego Rzadu,
>> ani osoby Pana Premiera, ale nie podoba mi sie po raz wtory pewne
>> mydlenie oczu dot. kultury. Nie podoba mi sie, bo znam ja dosc dobrze
>> i uwazam, ze kolejne ogolniki sa nie na miejscu.
>>
>> Szkola Glowna to absolutna podstawa. By przestac lamac prawo. By dac
>> ludziom obywatelstwo. By czegos nauczyc.
>> Ale to edukacja. Nie sadze, by szkoly publiczne zaliczaly sie do
>> kultury.
>>

ŁW> SGK zaliczam do edukacji. Jeśli już rozmyślamy o sensie stwierdzenia 
ŁW> "ministerstwo kultury i nauki" to w tym przypadku klasyfikuję SGK do 
ŁW> nauki ;-)

OK. To drobiazg, tak naprawde. Pisal Pan o kulturze, Panie Premierze, zas nie wspomnial o nauce. I tylko o to mi chodzilo.

Co zas sie tyczy definicji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura

>> Nie podobaja mi sie ostatnie dwa zdania. "Mam nadzieje", "uda nam
>> sie". Przykro mi to stwierdzac, ale tendencja podobna do tego, co
>> widze na codzien w "Wiadomosciach".

ŁW> Wolę powiedzieć "mam nadzieję" niż kłamać wszystkich, którzy poświęcają ŁW> swój czas na taką zabawę jak wirtualne państwo.

A ja wole jasne stwierdzenie. Bo powiedziec "mam nadzieje" to rowniez pewnego rodzaju obietnica. Daje Pan w ten sposob nadzieje. Dlaczego? Nie latwiej obiecac mniej i zaskoczyc? Toz to swietny element komercyjny, jezeli juz chce Pan szukac w tym pozytywow politycznych.

Dodam jeszcze raz: Rzad nie stanowi o Krolestwie. O Krolestwie stanowia obywatele i mieszkancy (wszyscy!).

Zatem, czy oklamuje (a nie "klamie"; never mind) Pan ludzi pelniac funkcje premiera RK czy organizujac impreze kartonowa, to doprawdy nie ma wiekszego znaczenia.

ŁW> Nie chcę stosować
ŁW> chwytów z RP. Ja nie mówię, że zbuduję 3 mln mieszkań.

Zupelnie nie o takie absurdy mi chodzilo. O takie kretyznimy (bo to trzeba nazwac po imieniu) Pana nie smiem nawet posadzac. Akurat uwazam, ze jest Pan dosc inteligentny i madry, by taka rzeka nie plynac.
Ale uwazam, ze mowienie "mam nadzieje" czy "sprobujemy" (ew. inne substytuty) to stwierdzenia nie na miejscu, gdy jest sie Premierem Rzadu Krolewskiego.
Zgodzi sie PAn ze mna ,ze nie musi Pan pelnic tej funkcji i ze robi to Pan z wlasnej i nieprzymuszonej woli. Jezeli tak, to warto wziac sie za przyslowiowa morde (bynajmniej nie chce Pana urazic) i wziac na siebie pelna odpowiedzialnosc. Nie natomiast "jak sie uda to dobrze, jak sie nie uda, to tez dobrze". Tak nie mozna. Nie dlatego, ze to jest Rzad i ma Pan wysoka pozycje i wladze i bog wie ,co ejszcze ,bo to jest zabawa. Pana wladza konczy sie w momencie wstania od monitora i zaczyna sie wladza rodzicow, kobiety, przelozonych, profesorow i pracodawcow (oraz Pana ::)). Nie warto sie nie brac za cos nie wierzac i nie bedac pewien, ze sie tego dokona, bo to po prostu nieodpowiedzialne. Bawimy sie w mikronacje wspolnie i mysle, ze warto chociaz tutaj odowadniac, ze mozna cos zmieniac i to na lepsze.

Tylko trzeba w siebie i w innych uwierzyc...

ŁW> Ja bym 
ŁW> powiedział, ze bym się postarał je zbudować. Kieruję się tu prawdą - nie 
ŁW> wiem czy zbuduję, może mi się udać, dlatego używam prawdopodobieństwa.

Otoz to! Ale zapewniam ,ze ludzie ,ktorzy mowia "Zrobimy to!" ,a pozniej to robia tez nie maja tej pewnosci. Oni po prostu wierza.

Przyklad prozaiczny: Maz mowi do zony "Kochanie, za rok jedziemy na Wyspy Kanaryjskie!". Co na to zona? "Hurra ,kochanie ,hurra!" (+ kilka calusow). Co dalej robi maz? Robi, co w jego mocy by spelnic zlozona obietnice. Usatysfakcjonowac siebie i zone. Dac rodzinie szczescie i radosc.

Tutaj rozni sie to niewiele, tylko - oczywiscie - skala jest calkowicie inna. Kazdy, kto zapoznal sie z polska administracja wie, ze Dreamland, a nawet Scholandia to raj urzedniczy ::).

ŁW> Zresztą ja nagminnie używam prawdopodobieństw z tego powodu, że liczę ŁW> się z danym słowem i nie lubię rzucać słów na wiatr.

Jeszcze raz: uwazam to za ucieczke od prawdziwej i pelnej odpowiedzialnosci.

>> Albo sie ma jakis pomysl i chce go
>> realizowac (wtedy albo sie obiecuje albo lepiej zachowac go dla siebie
>> i zaskoczyc wszystkich w razie powodzenia) albo mowi sie, ze
>> Ministerstwo nie znajduje poki co sposobu na ozywienie kultury, ale
>> bedzie go szukac. Mnie by to bardziej usatysfakcjonowalo, mam
>> nadzieje, ze innych milosnikow kultury rowniez.
>> Natomiast "nowe wystawy w galeriach" wydaje mi sie dziwne. Beda
>> wystawy, bo Pan Boruta robi wystawy.

ŁW> Cieszę się, że Pan Boruta robi wystawy. Prosze pamiętać, ze p. Boruta 
ŁW> jest Dyrektorem Surmalajskiej Galerii Narodowej. Ja bym chciał ożywić 
ŁW> obiekty kulturalne podległe bezpośrednio rządowi.

I o tym trzeba w Expose napisac!

Prosze teraz tzw. ludowi, a w rzeczywistosci innym uczestnikom zabawy w mikronacje, powiedziec (obiecac ::)), jakie instytucje i w jaki sposob.

>> [...]
>>
>> Ostatnie wydarzenie literackie mialo miejsce calkiem niedawno.
>> Jednakze od tego czasu - cisza (oby przed burza ::)).
>>

ŁW> Teraz mamy taki okres burzowy, więc wszystko możliwe. ;-)

Na polu kultury - niestety - w calym mikroswiecie jest to okres bardzo "nieburzowy".

Nawet II DKL czy Krez Festiwal nie sa w stanie sprawic, by mozna bylo mowic o tym ,ze kultura ma sie dobrze.

>> I - prosze mnie poprawic jesli sie myle - ale nie sadze, by w
>> czymkolwiek z tego wszystkiego uczestniczyl Rzad.
>>
>> Wobec czego - powiem szczerze - jezeli istnieje jakas sensowna rola
>> dla Ministra Kultury to motywowanie, dokumentowanie czy po prostu
>> nagradzanie za kulture i nauke.
>> I oczywiscie pomoc w tym, co federalne. A tutaj mamy np. Uniwersytet
>> Krolewski, o ktorym juz jakgdyby zapomniano.

ŁW> Proszę dać nam czas.... Od dzisiaj MKiN ma nowego gospodarza. Pan 
ŁW> Neumann w mojej ocenie jest bardzo aktywny, Dreamland postrzga jako 
ŁW> możliwość rozwoju swojej osoby i zdolności. Takich obywateli nam brakuje :-)

Coz. Ja rowniez bylem bardzo aktywny, a wcale nie sprawilo to, ze ozywilem kulture w Dreamlandzie.

Bo prawda jest taka, ze poza aktywnoscia trzeba miec jeszcze v-wyksztalcenie, odpowiednia atmosfere w panstwie, pewna doze madrosci i doswiadczenia.

Obawiam sie, ze co najmniej trzech tych skladnikow Panu Ministrowi brakuje.

Chociaz zycze mu, jak najlepiej ,ale uwazam, ze akurat w tym ministerstwie powinien zasiasc juz ktos wiekowy, kto ma odpowiednie doswiadczenie.

ŁW> Pozdrawiam
ŁW> Łukasz hrabia Wakowski

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
 Gazeta Furlandzka
 http://www.gazeta.furlandia.net/
Received on Thu 07 Sep 2006 - 16:12:31 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET