Oczywiście, najmocniej przepraszam. Przekłamanie nastąpiło z mojej strony, a właściwie skrót myślowy. Ale ważne, że plan jest :-)
> Tu moje pytanie do JKM - czy w sytuacji gdy JKM pragnalby
> skonsultowac z Senatorami mozliwosc przyjecia pod skrzydla
> Dreamlandu prowincji oderwanej z innego duzego v-panstwa (sprawa
> rzecz jasna hipotetyczna - probowalem wymyslic cos
> kontrowersyjnego) to obecnosc lub nie Karczewskiego w gronie
> zaufanych wplynelaby czy nie na sposob podejmowania decyzji (bez
> konsultacji z Senatem lub poprzez konsultacje)?
>
> Yelonek hrabia Rogacz
> Książe Furlandii
Znam kompetencje i prawa związane z funkcją Namiestnika i powierzając je komukolwiek muszę być ich zawsze świadomy. Z pewnością nie będzie "lepszych" i "gorszych" Namiestników, tzn. takich lepiej traktowanych, czy dopuszczanych do specjalnych informacji za plecami reszty. Gdy zaś dochodzi do przedstawiania Senatowi tajnych informacji, zawsze jak dotąd starałem się nie uważać niczego za oczywiste i nie pozostawiać nikomu żadnych wątpliwości odnośnie tego, czego nie wolno ujawniać i co za to grozi. Sądzę, że także w powyższej hipotetycznej w scenie - bez względu na to kto znajdzie się wśród Senatorów - zadbam, żeby do absolutnie każdego dotarło, że ujawnianie tajemnic państwowych jest u nas surowo karane i nie będzie dla nikogo taryfy ulgowej.
(-) Paweł, R. Received on Thu 07 Sep 2006 - 06:26:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET