Re: [2] [dreamland] Luindor.

From: Ari-Quekka Vertonen <vertonen_usunto_at_autograf.pl>
Date: Thu, 7 Sep 2006 10:19:11 +0200


>>nie jestem impregnowany na argumenty, zwłaszcza jeśli pojawiają się
>>sprzeciwy w dużej ilości. Od początku zdaję sobie sprawę z wad tej
>>kandydatury, jednak należy wciąż mieć przed oczyma, że moją jedyną
>>altyrnatywą jest pustka, która zawsze będzie bezproduktywna. Jeśli krytycy
>>tej kandydatury będą w stanie zaproponować mi jakieś lepsze rozwiązanie -
>>słucham uważnie.

Od samego początku byłem przeciwny tej decyzji. Argumenty widzę tak naprawdę dwa: po pierwsze, funkcja Namiestnika jest funkcją prestiżową i reprezentacyjną; każdy z nich w imieniu Króla zarządza piątą częścią Królestwa. Namiestnicy najczęściej także jako pierwsi kontaktują się z nowymi obywatelami. Dziwnie poczułbym się, gdybym na samym początku swej dreamlandzkiej przygody otrzymał od Namiestnika mej prowincji wiadomość napisaną bez zachowania zasad gramatyki, ortografii i interpunkcji. Sprawa druga: Senat. Namiestnicy zwyczajowo zasiadają w Senacie, gdzie poruszane są sprawy najwyższej wagi. Słusznym zatem wydaje się, by godność Senatora piastowali ludzie, którzy swą pracą na rzecz Królestwa zdobyli sobie zaufanie i szacunek reszty społeczeństwa. Po drugiej stronie mamy Luindor, który pilnie potrzebuje Namiestnika. Osobiście jednak uważam, że lepiej poczekać na doświadczonego murarza i postawić solidny dom, niż zbijać chaty z bambusa.

>>(-) Paweł, R.

Ari-Quekka hrabia Vertonen
Książe Surmali Received on Thu 07 Sep 2006 - 02:03:27 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET