RE: [dreamland] Luindor.

From: Król Dreamlandu <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Thu, 7 Sep 2006 09:18:18 +0200


> Czy jezeli czlowiek ktory jest dla mnie na tyle niewiarygodny i
> niekompetentny ze nie osmielilem sie mu dac stanowiska burmistrza
> w Furlandii zostanie Namiestnikiem to powinienem strzelic sobie w
> łeb czy tez udawac ze nie widze co sie dzieje?
(...)
>
> Zniesmaczony
> Yelonek hrabia Rogacz
>
> P.S
> Nawiazujac do Pana pytania Panie Karczewski - ma Pan jakies
> pomysly na odnawianie Lindoru czy bedzie Pan bazowal na tym co
> napisza zyczliwi ludzie?
>
> P.S.2
> Panie Mugglerze - jak Pan sie zapatruje na wspolprace z nowym
> Namiestnikiem?

No i stało się :-) Być może to i lepiej. Poważne obiekcje odnośnie kandydatury pana Karczewskiego dostawałem już wcześniej, dlatego od początku tygodnia zwlekam z decyzją w jego sprawie. Skoro rzecz i tak trafiła na listę dyskusyjną, być może uda się to omówić w szerszym gronie. Zwłaszcza, że zahacza to o szerszy temat rozwoju naszych prowincji.

Zacznę od odpowiedzi na Pańskie pytania (pytanie o strzelaniu w łeb pominę): Czy Namiestnikiem może zostać każdy, kto się zgłosi? Nie. A to z tej prostej przyczyny, że jeśli zgłosi się więcej niż jedna osoba, nie będę miał możliwości powołać ich wszystkich naraz. Co jednak mam robić, jeśli zgłosiła się jedna tylko osoba i to po długim czasie posuchy? Ja Luindorem z pewnością dobrze się nie zajmę - dopóki na stanowisku Namiestnika pozostaje wakat i tak prowincji nic nie posunie do przodu. Z tego punktu widzenia, nie wiele jest do stracenia w dawaniu szansy każdemu, kto się zgłosi.

Czy Pan Karczewski ma jakieś pomysły na odnawianie Luindoru? Zdziwię Pana: ma. Zgłaszając się do mnie przedstawił mi dziesięciopunktowy plan rozwoju. Pan Karczewski ma pomysły i chce je realizować. Nie wiem, jak wyjdzie ich realizacja, ale sam fakt, że nie zgłaszał się wyłącznie po stołek, kazał mi przychylniej spojrzeć na jego kandydaturę.

Jak pan Muggler zapatruje się na współpracę z przyszłym Namiestnikiem? Na to najlepiej odpowie ten, do kogo to pytanie jest skierowane. Ja mogę jednak powiedzieć, że poleciłem panu Karczewskiemu współpracować z sir Piotrem, który już wcześniej wyrażał gotowość pomocy przy odbudowie swojej prowincji. Z tego co wiem, panowie się spotkali, ustalili wspólny program i podzielili wstępnie obowiązkami. Sir Muggler ma zostać Kanclerzem Luindoru i zajmować się stroną techniczną - stronami, jakimś systemem weryfikacji obywateli itd.

Wróćmy do początku - choć wstępnie byłem gotów powołać pana Karczewskiego, nie jestem impregnowany na argumenty, zwłaszcza jeśli pojawiają się sprzeciwy w dużej ilości. Od początku zdaję sobie sprawę z wad tej kandydatury, jednak należy wciąż mieć przed oczyma, że moją jedyną altyrnatywą jest pustka, która zawsze będzie bezproduktywna. Jeśli krytycy tej kandydatury będą w stanie zaproponować mi jakieś lepsze rozwiązanie - słucham uważnie.

(-) Paweł, R. Received on Thu 07 Sep 2006 - 00:21:59 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET