Witam,
No to tercet egzotyczny Woody-Boguś-Nagisa zjawił się w komplecie... Oklaski.
> Witaj Estreicher,
>
> Tuesday, September 5, 2006, 8:13:44 PM, you wrote:
>
> E> (...)
> E> Z tego wszystkiego wynika jedno - jest Pan
> E> kiepskim obserwatorem albo człowiekiem zwyczajnie głupim i złośliwym -
dość
> E> bezmyślnie i arogancko obraża nie tylko mnie, ale i mieszkańców
Weblandu...
> E> Nie spodziewam się jednak z Pańskiej strony przeprosin, mimo
oczywistego
> E> wykazania Panu kłamstwa (albo niewiedzy), tak jak nie spodziewam się
> E> przeprosin od psów szczekających zza ogrodzenia na przechodniów...
>
> Wiem juz, jakie przedmioty zaliczyl Pan Bogus, ale nie wiem, co Pan
> zaliczal. Niemniej jednak mnie na studiach nauczono chocby tego, by
> pamietac o tym, ze INTERPRETUJEMY czesto slowa interlokutora. I - by
> dobrze rozumiec ,co chce nam przekazac rozmowca - trzeba
> niejednokrotnie dochodzic tego, co tez pod konkretnymi slowami (a wiec
> i symbolami) mial zamiar nam przekazac.
No co Pan nie powie? A słowo nadinterpretacja coś Panu mówi? Jeśli zaś mowa o zaliczonych przedmiotach, to zagadnienia komunikacji są mi dość dobrze znane, podejrzewam, że lepiej niż Panu. Nie będę złośliwy i nie będę pytał o przedmioty, które Pan zaliczył lub nie.
> Jako, ze na koncu cytowanej przeze mnie wypowiedzi odnosi sie Pan w
> sposob ordynarny, to odpowiem Panu Pana slowami, bo moze Pan tak lubi
> rozmawiac (ja nie lubie ::)).
Proszę prześledzić wątek jeszcze raz i sprawdzić, kto tu jest ordynarny. Podpowiedź: proszę szukać m.in. słowa "cieć".
> Z tego wszystkiego wynikac moze jedno - jest Pan kiepskim rozmowca lub
> czlowiekiem zwyczajnie glupim i zlosliwym - dosc bezmyslnie i
> arogancko obraza Pan drugiego czlowieka, choc byc moze go Pan nie
> rozumie.
Wydaje mi się jednak, że rozumiem. Niewiele tam zresztą w tym przypadku do rozumienia było... Może wskaże Pan gdzie inaczej ode mnie interpretuje wypowiedź mojego szanownego poszczekującego i powarkującego interlokutora? I jeszcze w czym Pańska interpretacja jest lepsza od mojej?
> Tlumaczac to na normalny jezyk: istnieje mozliwosc, ze Pan Bogus pod
> pojeciem "nie robicie nic" rozumie ,ze "robic cos" oznacza robic cos
> konkretnego ,co on tylko rozumie pod tym symbolem. Natomiast Pan pod
> "robic cos" pojmuje to, co Pan opisal na swoja obrone.
Istnieje możliwość, że Pan Boguś pod pojęciem "robić coś" rozumie "defekować"... Panie Nagisa, bądźmy poważni - kontekst wypowiedzi, jej treść, wszystko to jak najbardziej wskazuje na moją interpretację, a Pańskie próby nadania głębi nieskomplikowanej wypowiedzi do niczego nie prowadzą - nie tworzymy tu poezji, a prowadzimy dyskusję.
> Jeszcze na koniec moja obserwacja: swoja arogancja i proba zniewazenia
> czlowieka nie robi Pan zbyt pozytywnego wrazenia.
To Pan jeszcze będzie łaskaw zwrócić Panu Bogusiowi uwagę za "ciecia", bo swoją jednostronnością i wielką dbałością o styl moich wypowiedzi przy jednoczesnym przymykaniu oka na teksty duetu Boguś&Woody również nie robi Pan zbyt dobrego wrażenia...
> --
> Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> Gazeta Furlandzka
> http://www.gazeta.furlandia.net/
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Tue 05 Sep 2006 - 12:41:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET