Witam,
> BG> b: skoro ja tego nie widze a jestem jako takim obywatelem to po co
to?
> BG> skoro tego nie widac? Poza tym za co wyplaciles te pensje? Za to ze
> BG> sa? To ze wyplaciles pensje znaczy ze TY jestes i pracujesz, ale nie
> BG> znaczy ze inni tez to robia.
Panie Bogusiu. Sir Bartek Masalski regularnie kontaktuje się z nowymi obywatelami, wysyłając im powitalne maile i instrukcje, odpowiada na ich pytania i generalnie stara się pomóc w pierwszych dniach pobytu w Weblandzie. Wymaga to sporo zachodu, choć nie jest widoczne z zewnątrz, przynajmniej nie od razu - praca dość niewdzięczna pod tym względem. Sir Taheto w ostatnich tygodniach oddał do użytku Elsynor, wciąż rozwija miasto i podejmuje próby opracowania mini systemu gospodarczego. Lady Fabiola Willibald, która jest najlepszym burmistrzem, jakiego kiedykolwiek spotkałem w KD - wciąż rozwija Letrib, zatrudnia w nim wielu nowych obywateli. Wystarczy zajrzeć do Letrib, by zobaczyć, jak miasto się zmienia. Sir Konrad II Mazowiecki również pracuje jako burmistrz, stworzył nowe strony miasta, próbuje zaagnażować w pracę w nim nowych obywateli... Hrabia Zakrza pracuje naprawdę ciężko, najciężej spośród wszystkich Weblandczyków - jako MFiG, promotor pracy nad systemem nieruchomości... A i ja zdążyłem przemodelować administrację Weblandu, przeprogramować i zaktualizować strony Rady Republiki, rejestru heraldycznego Weblandu oraz kilka innych stron i skryptów... ostatnio rzeczywiście zaniedbałem kwestię newsów na stronie - ale i tak do tej pory jest z tym lepiej niż kiedykolwiek. Poza tym pracuję wciąż (choć na razie idzie to jak krew z nosa) nad Rejestrem Aktów Prawnych RW i pewną atrakcją fabularną. Staram się w miarę regularnie podpisywać paszporty i jednak utrzymywać jakiś kontakt z nowymi mieszkańcami (którzy zwracają się do mnie dość często). Poza tym każdy z Weblandczyków zaangażowany jest w inne działania, niezwiązane pracą w administracji, ale przysparzających jakichś tam korzysci Republice Weblandu i Królestwu. Oczywiście to wszystko nie funkcjonuje tak dobrze, że nie mogłoby funkcjonować lepiej, ale jednak ludzie pracują, coś się dzieje. Z tego wszystkiego wynika jedno - jest Pan kiepskim obserwatorem albo człowiekiem zwyczajnie głupim i złośliwym - dość bezmyślnie i arogancko obraża nie tylko mnie, ale i mieszkańców Weblandu... Nie spodziewam się jednak z Pańskiej strony przeprosin, mimo oczywistego wykazania Panu kłamstwa (albo niewiedzy), tak jak nie spodziewam się przeprosin od psów szczekających zza ogrodzenia na przechodniów... A właśnie tak się Pan według mnie zachowuje - będąc poza społecznością, którą Pan zupełnie bezinteresownie obsobacza, wielu rzeczy nie dostrzegając lub nie rozumiejąc. Ale, jak to mówią - psy szczekają, karawana jedzie dalej...
A jeśli chodzi o Prezydenturę - jeśli Pan Zakrza będzie chciał przejąć moje stanowisko, to bardzo chętnie z nim na ten temat porozmawiam. Zdaję sobie sprawę, że moja koncepcja Republiki Weblandu nie urzeczywistnia się - również z uwagi na stosunkowo małą ilość czasu poświęcaną ostatnio przeze mnie Weblandowi (niestety jestem akurat realowo bardzo zajęty). Mimo przeprowadzenia kilku działań - nie udało mi się ożywić Republiki tak, jak to sobie zamierzyłem.... Jeśli hrabia Zakrza ma jakąś inną, spójną wizję i chęć działania w roli Prezydenta Republiki - skłonny będę złożyć dymisję i pozwolić JKM ponownie wybrać Namiestnika Weblandu. Jeśli tak się nie stanie - będę dalej próbował działać zgodnie ze swoimi planami i możliwościami, zatem proszę nie traktować tego oświadczenia jako kapitulacji, a jedynie przyznanie, że jak dotąd nie udało mi się zwyciężyć i zdaję sobie sprawę, że mogą istnieć rycerze bardziej ode mnie zdatni do tej walki.
Pozdrawiam,
Prezydent Republiki Weblandu
Marcus hrabia Estreicher
Received on Tue 05 Sep 2006 - 11:18:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET