Doszedłem prawie, że do załamania jak przeczytałem wywód Pana Estreichera.
Jedyne co z tego wyniosłem to to, że Pan Prezydent ma was młodzi obywatele
głęboko w poważaniu. Jesteście zbędnym balastem do Jego Bardzo Ważnych
Obowiązków. Pan Prezydent wie lepiej i już. Jest Alfą i Omegą i nikogo mu nie
potrzeba.
To oczywiście była ironia.
Panie Prezydencie!!!
Coś się Panu pokręciło. To nie młodzi (nowi) obywatele są dla Pana lecz
zupełnie na odwrót.
Pan masz być do ich dyspozycji, a jak się niepodobie to zawsze możesz Pan
Pójść w ch.... odstawkę.
Inaczej całość się mija z celem. My wielka wierchuszka u władzy będzie sobie
wybiórczo traktować obywateli. Ten nie zachował formy - to na drzewko. W
końcu niech wie kto tu rządzi. A rządzą........ ech, brak słów.
Elkore Salutas
Luke Woody
Received on Mon 04 Sep 2006 - 11:35:35 CEST