Re: [dreamland] Kilka spraw z ostatnich dni.

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 3 Sep 2006 00:22:07 +0200


Witaj Łukasz,

Saturday, September 2, 2006, 10:21:46 PM, you wrote:

ŁW> Co gorsza, ja jestem z Rządu Królewskiego - można
ŁW> rzec, że nie byle kim, bo Premier to jednak ktoś :-) . Jako, że moja
ŁW> prywatna wykładnia okazała się niepomyślna wobec p. Nagisy, pojawiły się
ŁW> głosy krytyki wobec Rządu. Oskarżono Rząd Królewski o zwalczanie
ŁW> wolności słowa. Nie wypowiadałem się jako premier, premier nie może
ŁW> interpretować na swoją korzyć przepisów, a także wpływać na moderatorów.
ŁW> Tamten e-mai był opinią, z którą niektórzy mogą się zgodzić lub nie. Z
ŁW> tego co wiem, premierowi jak każdemu mieszkańcowi Dreamlandu przysługuje
ŁW> prawo wolności słowa. Tak się składa, że wtedy z tego prawa
ŁW> skorzystałem. Proszę nie ograniczać moich praw.....

OK. Pan to jednak ktos, ja to jednak nikt (no nikt, bo dzis tutaj nie piastuje zadnego stanowiska, niczym sie nie zajmuje, nie jestem za nic odpowiedzialny), wiec dlaczego uwaza Pan, ze to nie chec obrony praw czlowieka, lecz jakies prywatne rzeczy sprawily, ze ludzie opiniowali w ten sposob?

I na koniec: jest Pan Premieremi ma Pan wolnosc slowa, oczywiscie. Ale jest Pan rowniez Premierem i moim skromnym zdaniem (JKM moze sie z tym nie zgodzic i uznam ,ze zakres obowiazkow jest jednak inny) kazda Pana wypowiedz bedzie wypowiedzia premiera Dreamlandu. Wzial Pan na siebie wielka odpowiedzialnosc, ktorej ja wziac na siebie nie chcialem, bo wiedzialem, ze temu nie podolam. Nie wiem tylko, czy Pan te odpowiedzialnosc dostrzega... ::/.

ŁW> Nie rozumiem również argumentów o zasługach p. Nagisy. Zgadza się,
ŁW> p. Nagisa będąc namiestnikiem Luindoru dużo zrobił. Miał okazję dojść na
ŁW> szczyty władz w Królestwie. Nie ukrywam, że dziwi mnie że nie został
ŁW> premierem - miał na to ogromne szanse. Szczerze powiedziawszy, to kiedyś
ŁW> myślałem, że wreszcie nim zostanie, choć zastrzegam, że wiele jego cech
ŁW> budzi we mnie niepokój i pewnie Dreamland Nagisy to Dreamladn bez
ŁW> Wakowskiego (sam bym odszedł ):-) .

Ehh...
Szczyt wladzy? No tak... nie ma to jak patrzec na swiat przez okulary kariery, prawda?
Nigdy nie chcialem w Dreamlandzie dojsc do zadnej wladzy by miec wladze, lecz by moc cos zmieniac. Moglem cos zmieniac tworzac radio, kawiarnie, Kalmarki i wiele innych rzeczy. I wiem i naprawde ciesze sie, ze dzis Pan Alchien slucha Davida Sylviana (i choc nie przepadamy za soba, to z wielka checia - jesli poprosi i bedzie chcial - wyszukam mu w UK tansze plyty 2nd handowe, ktore pewnie beda w stanie idealnym lub od idealnego podobnym ,kupie i wysle). Ze Pan Milewski, z ktorym wciaz laczy mnie dobra relacja dzis slucha z uporem Susumu Hirasawy. Ze kilka osob dojrzalo w muzyce ,ktora prezentowalem piekno ,ktorym ja zyje na co dzien.

Wladza nie jest najwazniejsza. Najwazniejsze sa idealy i dazenia poszczegolnych osob. Tak, uwazam, powstaly najpiekniejsze w Dreamlandzie rzeczy. Pozwole sobie wymienic ot chocby Instytut Nauki, Plegolal, Glos Weblandu czy Tygodnik Morlandzki.

Premierem nie zostalem z powodow, ktore niedawno tutaj napisalem. Wiedzialem ,ze nie podobal odpowiedzialnosci bycia wzorem dla Dreamlandzykow w dzien i w nocy. Balem sie, ze bede mial wyrzuty sumienia, ze za mojej kadencji czegos nie udalo mi sie naprawic, ze cos obiecalem i nie moglem lub nie dotrzymalem obietnicy. Ze chcialbym cos zrobic, a juz bym nie mogl ,bo doba ma 24h. Poza tym... nie nadaje sie do wladzy i do tego wszystkiego, w czym Panowie albo sie lubujecie albo sie odnajdujecie - klotni i polityki.

I na koniec - Pana cechy tez mi sie nie podobaja i tez budza moj niepokoj ,ale... pewien krol dreamlandzki rzekl mi kiedys, ze to nie Premier, ale Krol stoi na strazy Dreamlandu. Premier jest co najwyzej jego prawa reka ::).

Bylbym zapomnial - w drodze do "fotela premiera" rozczarowal mnie rowniez fakt, jak malo Krol od Premiera i Rzadu wymaga w sensie konkretnych dzialan w konkretnym kierunku ,a nie tylko dzialan w jakims kierunku.

ŁW> To co zauważyłem juz dawno temu , to
ŁW> to że p. Nagisie przyzwalało się na wiele - moim zdaniem na zbyt wiele.

Pozwalalo sie na wiele, to prawda. I bywalem niepokorny. Ale mysle, ze pozwalano (kto pozwalal? Mysle, ze Krol, ew. Sedzia Sadu) dlatego, ze wiele serca wnosilem w Dreamland i bardzo dlugo wierzylem, ze moze on znow powrcic na droge rycerzy i smokow.

ŁW> Fakt posiadania obywatelstwa innego państwa w momencie gdy p. Nagisa był
ŁW> namiestnikiem nikogo nie zaniepokoił (niezgodność z UF o obywatelstwie).
ŁW> Nawet początkowo Senat nie był chętny aby poruszać ten temat na swojej
ŁW> własnej - zamkniętej dla Dreamladnczyków - liście dyskusyjnej.

Spostrzegam, ze mail ten jest w duzej mierze ode mnie (trzeba bylo dac temat inny ::)) i moze lepiej byloby go zostawic, ale... mysle, ze kilka rzeczy sie wyjasni ::).

Nie wiem dlaczego Senat w tamtym skladzie tak postapil. Jednakze, bylem obywatelem sojuszniczego panstwa - Krolestwa Natanii, ktore w zaden, ale to absolutnie zaden sposob nie moglo zagrozic Krolestwu Dreamlandu.
W rozmowie z Krolem powiedzialem, ze zrzekne sie na okres ok. miesiaca obywatelstwa dreamlandzkiego, by przez ten czas byc premierem w Natanii. Chcialem sie sprobowac i przez to byc lepiej przygotowany do pelnienia tej samej funkcji w Dreamlandzie. Pozniej wyszlo inaczej i premierem w Natanii bylem tylko trzy dni (nie chce wyjasniac powodow, bo sa osobiste).

A zatem - tak, zlamalem wtedy prawo. Tylko ,ze nie zrobilem tego w zlym celu. Nigdy (a przynajmniej celowo) nie zlamalem w Dreamlandzie prawa ,by komukolwiek zaszkodzic, a juz na pewno by zaszkodzic Dreamlandowi. Przepraszam... raz na pewno to zrobilem - wycofujac strony z serwera. Byly to dni gniewu, a i ja nie wiedzialem ,ze strony tworzone dla prowincji naleza juz do prowincji. Pozniej zreszta strony oddalem ,o czym pisalem w innym mailu.
Konczac, Pan probowal wykorzystac prawo by mi celowo zaszkodzic albo naprawde wierzy Pan tak bardzo w to, ze prawo musi byc zawsze i bezwzglednie przestrzegane, bo bez tego ZABAWA w mikronacje stanie sie bezsensowna.

Ale jezeli tak jest, to polecam wszystkim Dreamlandczykom lekture Ustawy Federalne o obywatelstwie i przeczytanie pierwszego Artykulu. A konkretnie punktu Trzeciego. Pozniej warto zwrocic uwage na informacje, kiedy akt wchodzi w zycie (pomylono rok, powinien byc 2006).
Subiektywnie (bo niektorzy maja watpliwosci), uwazam, ze znacznie wieksza szkoda jest to, ze Dreamland od 1 stycznia 2006 r. lub od 1 marca 2006 r. (ustawowa data powstania Szkoly Glownej Krolestwa) nie przyjmuje nowych obywateli i nie daje mozliwosci stania sie obywatelami Krolestwa.

ŁW> Osobiście
ŁW> uważam, że prawo stoi ponad zasługami. Z tego co uzgodniliśmy na LD
ŁW> PSiPu- wszyscy wypowiadający się to potwierdzają - inni Szachiście
ŁW> również się z tym zgadzają. Martwi mnie, że przeczy temu część
ŁW> dzisiejszych elit politycznych.

Hm. I ja w teorii uwazam, ze prawo jest wazne i musi chronic. Ale Panu i byc moze Panu kolegom cos sie chyba pomylilo. Mikroswiat to ZABAWA, w ktorej bierzemy udzial nie dlatego ,ze chcemy bawic sie w realna polityke (bo jak tak ,to prosze do mlodziezowki partii i stresogennych sytuacji bedzie na pewno dosc), ale po to by bawic sie wspolnie, dla wlasnej przyjemnosci i satysfakcji.
I ja kiedys o tym zapomnialem.

Mowiac obrazowo dla mlodszych wiekiem: w RPG nie gra sie po to, by sie stresowac i wychodzic z sesji z pochmurna mina, ale po to, by sie dobrze bawic. Czyz nie? ::)

ŁW> Cieszę się, że moderator LDKD podjął pewne działania porządkujące LDKD.
ŁW> Co mnie wielce dziwi, posłowie ZD sprzeciwiają się usunięcia p. Nagisy,
ŁW> a na LD Izby Poselskiej domagali się moderacji lub innych bardziej
ŁW> skutecznych działań wobec rozgadanych posłów - wtedy sprawa dotyczyła
ŁW> mojej osoby. No ale okej, zostawmy to niewyjaśnione... tak będzie
ŁW> lepiej, znacznie lepiej......

A ja bym wolal, zeby to jednak zostalo wyjasnione, jezeli jest tutaj cokolwiek do wyjasniania.

Dreamland (bynajmniej nie tylko) ma w swej historii dosc tajemnic i dosc niedomowien, by bic sie o nie przez caly tydzien, jak nie miesiac. Po co tworzyc kolejne?

ŁW> Łukasz hrabia Wakowski

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
 Gazeta Furlandzka
 http://www.gazeta.furlandia.net/
Received on Sat 02 Sep 2006 - 15:38:48 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET