Rozporzadzenie to prawdopodobnie nie jest przestrzegane od momentu zmiany RZadu ktory je przyjal - co wiecej wyglada ono w warunkach dreamlandzkich na mocno niezyciowe chociaz ladnie wyglada. Nie zmienia to jednak faktu ze o ile nie bylo potem odwolane (nie sprawdzalem) to jest obowiazujace wobec czego najlepsze co moze w tej chwili zrobic Pan Premier to uchylic to rozporzadzenie (proba dostosowywania trybu pracy do niego jest pozbawiona sensu).
Jakie konsekwencje powinien poniesc Rzad Premier) łamiacy ten regulamin - nie mam pojecia. Jednak jakies kroki trzeba podjac bo w przeciwnym wypadku kazde nowe rozporzadzenie bedzie mozna traktowac z przymrozeniem oka.
To kolejny dowód na to ze DReamland zalamuje sie pod wlasnym systemem prawnym. NIe tragizowalbym ze w dreamlandzie nie przestrzega sie prawa - w realu tez sa przepisy sprzed kilkudziesieciu lat ktorych sie nie przestrzega bo sie zdezaktualizowaly ale formalnie obowiazuja. Uwazam ze waznych przepisow sie nie lekcewazy u nas a to jest podstawa do mowienia o panstwie prawa. Draznia mnie jednak uchybienia proceduralne, ktorych pelno na kazdym kroku - i nie uwazam by trzeba zmieniac zachowanie - trzeba po prostu uproscic pewne procedury i dostosowac je do rzeczywistosci tak by wiadomo bylo ze jezeli ktos czegos nie przestrzega to rzeczywiscie jest to karygodne.
Pozdrawiam
Yelonek hrabia Rogacz
P.S.
Panu Woodemu dziekuje za wywlekanie takich spraw na wierzch - mam nadzieje
ze w kilku miejscach dzieki temu usprawni sie przepisy.
Received on Fri 01 Sep 2006 - 09:54:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET