Friday, September 1, 2006, 11:35:38 AM, you wrote:
A> Witam,
>> Alez nie zgadzam sie wcale z Panem, Panie Alchienie! Najwieksza
>> motywacja, jaka tutaj (i gdziekolwiek w mikroswiecie) widzialem ,to
>> slowa ludzi. Takie "od ludzi, dla ludzi". "Dziekujemy" albo "Swietnie
>> sie spisales". Tudziez "chcemy wiecej" albo "moze sprobujesz? Ja
>> wierze ,ze Ci sie uda". To sie nazywa motywacja.
A> Jeżeli tylko z takimi ludźmi dotąd pracowałeś, Kaworu, szczerze zazdroszczę.
Roznie bywalo, ale dzis nie narzekam ::).
A> Naprawdę, nie ma uniwersalnego sposobu motywowania kogoś do pracy. Na wielu A> mocniej wpływają nowe stanowiska, funkcje, tytuły, ordery. Niestety... Albo A> stety, bo czasem oznacza to, że łatwiej ich do czegoś zmobilizować.
Coz. Panom i Paniom, ktorzy pragna slawy, wladzy i orderow mowie "nie" i nie przypominam sobie ,bym kiedykolwiek mial w tej kwestii inne zdanie ::).
>> Sztuka nie jest zostac premierem, sztuka jest stworzyc cos, co
>> przetrwa probe czasu i co znajdzie odbiorcow. Nie wolno tez zapominac,
>> ze jezeli odbiorcow zwyczajnie brak ,to niestety, nawet Napoleon
>> Stworzenia niewiele tu pomoze ::).
>>
>> I jeszcze odnosnie "Albo w ogole nic nie robic...". Mysli Pan, ze
>> ludzie odpisujac na maile nie robia NIC?
A> Myślę, że w pewnym momencie, składając z tych samych utartych zdań i A> sformułowań kolejny krytyczny mail, który dokładnie powtarza to, co już A> napisano, w wymiarze wirtualnym (podkreślam: wirtualnym) nie robią nic.
A ja sie bardzo ciesze, ze w Dreamlandzie sa ludzie, ktorzy chca wypowiadac sie na forum i poruszaja tematy Dreamlandu. Nie czesto tak bywa, niestety.
Dodam rowniez, ze na liscie scholandzkiej widac podobna tendencje - tendencje do zmian.
>> Pan o tym zapomnial, ja o tym zapomnialem, zapomnieli i inni.
>> Wirtualne panstwo, jak nazwa wskazuje ma byc panstwem. A w panstwie
>> ludzie sie interesuja lub nie interesuja. Poswiecaja sie temu lub
>> tamtemu. Oceniaja i doceniaja. Krytykuja ::). Wiec nie dziwia mnie
>> slowa ktoregos z obywateli "Chce, zeby moja ojczyzna miala dobra
>> promocje". Coz w tym zlego? Ma prawa obywatelskie, wiec ma prawo
>> wymagac.
>> I tylko od Pana (bo jest Pan chyba ministrem; przepraszam, nie
>> orientuje sie teraz) zalezy, czy postawi Pan miedzy soba i tymi ludzmi
>> MUR czy tez moze odpisze Pan "Ciesze sie ,ze ktos chce ,zebysmy
>> dzialali. Postaramy sie zrobic tyle, ile mozemy ,ale przydalaby nam
>> sie kazda ,chocby najmniejsza pomoc".
>>
>> Prosze sprobowac drugiego rozwiazania ::). Intuicja podpowiada mi ,ze
>> taka asertywnoscia wiele Pan osiagnie ^_^.
A> Mnie zdrowy rozsądek mówi co innego. Odpowiedzi "i to wszystko? Co to ma A> być? Kiedy będą konkrety? Czemu chcą, żebyśmy im pomagali?". Ale spróbuję, A> choćby z ciekawości.
Prosze, bo odpowiedzi, ktore Pan przedstawia juz Pan otrzymal bez zastosowania metody, ktora zaproponowalem ::).
A> Pozdrawiam,
A> gen. Alchien hrabia de Archien
-- Pozdrawiam, Kaworu Nagisa Gazeta Furlandzka http://www.gazeta.furlandia.net/Received on Fri 01 Sep 2006 - 06:07:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET