Friday, September 1, 2006, 11:13:47 AM, you wrote:
A> Nadal masz problemy ze zrozumieniem tego, Kaworu, że jeżeli czegoś nie A> widzisz Ty - a zresztą, nawet jeżeli nie jest w dużym stopniu zauważalne w A> ogóle - to tego nie ma.
OK. Czego nie widze lub co jest w duzym stopniu niezauwazalne? Bo nie rozumiem...
A> Nie ściągniemy do KD drugiego Bogusia, drugiego A> Albona nam nie trzeba ;P
Mam nadzieje, ze to zart ::).
A> A naprawienie tego, co zostało popsute w A> poprzednich kadencjach, to nie jest proces krótki. Żeby doprowadzić do tego, A> o czym mówisz, trzeba wyjść od tego, co mamy. A> To chyba jest dość jasne :)
Hm. OK. Ja poznalem inny sposob przez to ,ze przyjrzalem sie temu, jak kiedys organizowano prowincje i jak kiedys budowano Dreamland. I zdaje sie, ze dzis najblizej tego jest p. Estreicher.
>> Z pewnoscia przyzna mi Pan racje ,ze mowienie "czemu dopiero teraz to
>> slysze" moglby napisac Krol, ale nie ktos, kto nad Dreamlandem nie
>> sprawuje bezposredniej opieki.
A> Nie ktoś, kto pełni funkcję ministra resortu zajmującego się informacją i A> jej przekazywaniem - tak z Rządu dla obywateli, jak i od obywateli dla A> Rządu? Hm. Czyli "macie naprawić KD, ale nie wolno wam tego, tego i tamtego, A> cobyście się nie wywyższali"?
Nie, ale sie pogubilem i juz nie wiem ,o co chodzi ::).
A> Oj, akurat w tej kwestii od ostatniej kadencji, którą pamiętasz jako A> obywatel, niewiele się zmieniło.
Momencik. W jakiej kwesti?
>> Co do meritum: nie slyszy Pan tego po raz pierwszy, bo od wielu
>> miesiecy ,a i moze lat podnosza sie glosy ludzi takich, jak Panowie
>> Wichura, Shakur, Albon, Trecio, Geralt, Bogus, Eryk, Bager czy moj,
>> ktore krytykuja obecny stan i ktorym to wszystko sie nie podoba.
A> Te głosy słychać najwyżej po jednym naraz.... A głosy z przeciwnej strony? A> Nie mówię, że nie macie racji. Z Albonem czy Bagerem sam o tym rozmawiałem.
Otoz to. Tak, to czesto byly pojedyncze glosy, ktore dla mnie byly
wymowne, bo rozmawialem i wciaz rozmawiam z tymi ludzmi. Dla innych,
faktycznie, nie musialy byc.
Dlaczego nie krzyczeli glosno? Podejrzewam ,ze to po prostu nie lezy w
ich naturze albo zbyt posmutnieli.
>> Prosze sie dobrze przyjrzec historii, bo wiem ,ze Pan ja zna. Kto
>> odszedl z Dreamlandu? Ludzie moze i trudni. Moze nawet bardzo. Ale
>> ludzie na swoj sposob bardzo wyjatkowi. Piotr Kozanecki. Bartlomiej
>> Jasinski (dzis Keller). Folke. Morfeusz Tyler. A i moja skromna osoba.
>> I jakos wszystkie te persony mialy i maja mniejszy lub wiekszy wplyw
>> na to, jak wyglada dzis mikroswiat. Tego absolutnie nikt im nie
>> odbierze.
>> Pytanie: czy bylo warto?
A> Jeżeli chodzi o niektórych - dla mnie osobiście było :) A poważnie - tak, z A> pewnej strony tak. Bo w przeciwieństwie do wielu nowych tworów A> przypominających v-państwa, czy chociażby Sarmacji Dreamland jest A> społeczeństwem bardzo... specyficznym.
A czy inne v-panstwa nie sa specyficzne? Chyba, ze za slowem "specyficze" kryje sie slowo "lepsze". Ale tego nie podejrzewam, bo to uderza niezwykle we wszystkie panstwa v-swiat. Kazdy kraj w v-swiecie jest specyficzny. Sarmacja ma swoj sarmatyzm, Scholandczycy kulture i rzady zalozycieli, Dreamland ma swoja historie, a wszystkie pomniejsze panstwa rowniez maja cos do zaoferowania i nierzadko sa oryginalne ::).
A> Charakterystycznym. Odejście tych A> osób (w prawie każdym przypadku dobrowolne) było efektem niejako ubocznym A> pozostania wielu innych, równie wartościowych.
Zgadzam sie ,ze dobrowolnie. Nie umiem sie zgodzic, co do
wartosciowosci. Przykro mi. Choc nie chce nikomu uwlaczac czy
kogokolwiek obrazac.
Po prostu nie umiem na to tak spojrzec.
A> Poza tym, zapominasz o jednym - najczęściej odchodziły one z powodu działań A> ich "pokolenia", osób tak samo wyjątkowych, tak samo wiele robiących dla KD. A> To, że odeszli nie było wynikiem konkretnych zmian w Dreamlandzie, tylko A> tego, że Królestwo nie było już w stanie po równo zachęcać do działań A> wszystkich jego mieszkańców.
Byc moze myslimy o tym samym, ale wyraze to jednak swoimi slowami i
wtedy zobaczymy.
Piotr Kozanecki odszedl z powodu dzialan Krola Tombonda (dyktatury).
Tresc odejscia znalezc mozna bodajze w Dreamlandzkiej Tawernie, ktora
udostepnil Sted przed odejsciem.
Folke odszedl ponoc po klotni z krolem Arturem.
Solardyjczycy wyniesli sie po klotni o Uniwersytet Slonca, a wiem ,ze
i niezadowolenie z unifikacji Dreamlandu odegralo spora role.
Geralt (cytujac) "Zasnalem. Gdy sie obudzilem nie bylo juz mojego
Dreamlandu" (zasnalem - bylem nieaktywny przez kilka miesiecy).
L.Trecio odszedl po ogolnym niezadowoleniu ze stanu Dreamlandu.
Keller odszedl po procesie o tozsamosci (tu trudno miec pretensje
::)).
O... oczywiscie, nie chce mowic, ze to monarchowie byli winni odejscia jednostek pracowitych, kreatywnych i pomyslowych, bo zupelnie nie o to chodzi ,ale z mojej perspektywy ,Panie Alchienie... choc np. Piotr Kozanecki jest ,jak dla mnie trudnym rozmowca i wiele razy sie z nim w rozmowach nie zgadzalem ,to z pewnoscia walczylbym o to, by pozostal w panstwie ,bo to ,co moze do niego wniesc jest ogromne. Prpzeraszam, ze tylko na jego przykladzie. Nie chce ujmowac niczego innym Panom ::).
Podam jeszcze inny przyklad z dreamlandzkimi systemami. Dzis sie mowi, ze to zbyt trudne ,ze za duzo czasu ,itd. itd. A kiedys byla tu osoba, ktora napisala CRM i CBD. Nieprawdaz?
Ba! Kiedys systemy pisal krol! ::)
>> Z tych "mniej znanych" osob odeszli rowniez inni. Ostatnim byl Sted.
>> Zal zegnac kogos, kto ma za soba 5,5 roku doswiadczenia i zycia, kto
>> moglby smialo przekazywac wiedze innym i powiedziec im, jak bylo i jak
>> on uwaza ,ze byc powinno. Kogos, kto postawil gmach sadu przyczynil
>> sie do obecnego wygladu Surmali.
A> Żal. Czy ja mówię, że nie? Ale p. Sted odszedł, jak mi się wydaje, nie A> dlatego, że zmieniło się Królestwo, ale rola p. Steda. Nie znajdował się już A> w tym samym środowisku, jakim zapamiętał Dreamland. Ale tak się nie da - A> "dać szansę nowym" i "zatrzymywać (do aktywnych działań) wszystkich A> starszych".
Owszem. Jego pokolenie wrecz wymarlo. A zastapilo je pokolenie, ktorego Sted zniesc nie mogl (pod wieloma wzgledami mu sie nie dziwie, bo mierzyl sie z tym samym, z czym ja kiedys).
Natomiast szczerze dziwi mnie tak latwe zegnanie "staruszkow". Nie rozumiem tego i osobiscie sie z tym nie zgadzam.
A> Jestem przekonany, że ludzie, z którymi mam teraz do czynienia, są dla A> siebie nawzajem równie wyjątkowi, jak ci, których wymieniłeś.
Byc moze dla siebie sa. Ja tego po prostu nie widze. I nie widze kolejnego tomu Wielkiej Ksiegi napisanej z roku 2006, bo... tu nie za bardzo jest co spisywac ::/.
>> Nie widze innej przyczyny, jak tylko swiadomosc spoleczna, ktorej sie
>> tutaj juz prawie nie ksztaltuje. Ksztaltuje ja obecna ,polska wladza
>> poprzez massmedia. A kiedys bylo inaczej... w Morburgu rynek huczal,
>> nad Morlandem przelatywaly smoki, w Solardii swiecilo slonce i wital
>> ludzi mrok ,a i moze bawily tam rewolucyjne nastroje, itd. itd. Zna
>> Pan te historie rownie dobrze ,a moze lepiej ,jak ja. Dlaczego wobec
>> tego uwaza Pan ,jak ksiaze Krieg, ze juz nie ma odwrotu?
A> Bo tyle historii, kultury, pracy ludzi jak w KD niewyobrażalnie trudno jest A> odwrócić. Wolałbym iść do przodu i starać się znaleźć tę drogę, która nam A> bardziej odpowiada :) Nie zawrócić.
Nie ,nie. Momencik. Wtedy szlo o biurokracje, nadmiar prawa i obecny wyglad KD. Po co odwracac historie, kulture i prace ludzi? Przeicez to wlasnie tym Dreamland moze sie jeszcze pochwalic. Bo przeciez nie tania demagogia, wojna w polityce i brakiem klarownej wizji na przyszlosc.
>> Nikt nie sprobowal ,wiec nikomu sie nie udalo.
A> Twoja subiektywna opinia.
Wszystko ,co pisze ,a czego nie przypisuje innym, Panie Alchienie jest moja subiektywna i prywatna opinia.
>> Kaworu Nagisa
A> Pozdrawiam,
A> gen. Alchien hrabia de Archien
-- Pozdrawiam, Kaworu Nagisa Gazeta Furlandzka http://www.gazeta.furlandia.net/Received on Fri 01 Sep 2006 - 05:58:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET