> Alez nie zgadzam sie wcale z Panem, Panie Alchienie! Najwieksza
> motywacja, jaka tutaj (i gdziekolwiek w mikroswiecie) widzialem ,to
> slowa ludzi. Takie "od ludzi, dla ludzi". "Dziekujemy" albo "Swietnie
> sie spisales". Tudziez "chcemy wiecej" albo "moze sprobujesz? Ja
> wierze ,ze Ci sie uda". To sie nazywa motywacja.
Jeżeli tylko z takimi ludźmi dotąd pracowałeś, Kaworu, szczerze zazdroszczę. Naprawdę, nie ma uniwersalnego sposobu motywowania kogoś do pracy. Na wielu mocniej wpływają nowe stanowiska, funkcje, tytuły, ordery. Niestety... Albo stety, bo czasem oznacza to, że łatwiej ich do czegoś zmobilizować.
> Sztuka nie jest zostac premierem, sztuka jest stworzyc cos, co
> przetrwa probe czasu i co znajdzie odbiorcow. Nie wolno tez zapominac,
> ze jezeli odbiorcow zwyczajnie brak ,to niestety, nawet Napoleon
> Stworzenia niewiele tu pomoze ::).
>
> I jeszcze odnosnie "Albo w ogole nic nie robic...". Mysli Pan, ze
> ludzie odpisujac na maile nie robia NIC?
Myślę, że w pewnym momencie, składając z tych samych utartych zdań i sformułowań kolejny krytyczny mail, który dokładnie powtarza to, co już napisano, w wymiarze wirtualnym (podkreślam: wirtualnym) nie robią nic.
Dlatego powiedziałem "część uczestników".
> Jak mozna byc w tak wielkim bledzie, Panie Alchienie? ::/ Ludzie
> poswiecaja swoj czas i najwyrazniej na tyle im zalezy, by pisac i sie
> angazowac. Co z tego, ze nie dadza Panu kolejnego artykulu w gazecie
> (promocja) ,nowej strony Rzadu czy podwalin SG, skoro dadza cos ,czego
> Rzad, IP i Senat razem wziete nigdy nie dawaly i nigdy nie dadza -
> spoleczenstwo.
Ależ tego nie neguję, Kaworu. Tym bardziej mnie denerwuje, gdy ktoś spoza tego społeczeństwa próbuje je rozbić.
> Pan o tym zapomnial, ja o tym zapomnialem, zapomnieli i inni.
> Wirtualne panstwo, jak nazwa wskazuje ma byc panstwem. A w panstwie
> ludzie sie interesuja lub nie interesuja. Poswiecaja sie temu lub
> tamtemu. Oceniaja i doceniaja. Krytykuja ::). Wiec nie dziwia mnie
> slowa ktoregos z obywateli "Chce, zeby moja ojczyzna miala dobra
> promocje". Coz w tym zlego? Ma prawa obywatelskie, wiec ma prawo
> wymagac.
> I tylko od Pana (bo jest Pan chyba ministrem; przepraszam, nie
> orientuje sie teraz) zalezy, czy postawi Pan miedzy soba i tymi ludzmi
> MUR czy tez moze odpisze Pan "Ciesze sie ,ze ktos chce ,zebysmy
> dzialali. Postaramy sie zrobic tyle, ile mozemy ,ale przydalaby nam
> sie kazda ,chocby najmniejsza pomoc".
>
> Prosze sprobowac drugiego rozwiazania ::). Intuicja podpowiada mi ,ze
> taka asertywnoscia wiele Pan osiagnie ^_^.
Mnie zdrowy rozsądek mówi co innego. Odpowiedzi "i to wszystko? Co to ma być? Kiedy będą konkrety? Czemu chcą, żebyśmy im pomagali?". Ale spróbuję, choćby z ciekawości.
> Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> Gazeta Furlandzka
> http://www.gazeta.furlandia.net/
Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET