Re[4]: [dreamland] Panie Panevnick... (tyle szumu o nic)

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 31 Aug 2006 01:11:37 +0200


Witaj Józef,

Thursday, August 31, 2006, 12:47:27 AM, you wrote:

JK> Witaj Kaworu,

>> Dla mnie moze powstac jeszcze milion spoldzielni, pol do golfa i
>> Muzeow im. Orlovian. To nie o to chodzi.

JK> Cóz, nie wiem czy byś wymyślił spółdzielnie mieszkaniową. ;P Każdy
JK> powinien realizowac się w tym w czym potrafi, a nie w tym w czym
JK> powinien, bo ktoś tak sądzi, że powinien. :)

Wciaz sie nie rozumiemy ,Jozefie, ale to jest akurat cos, czego nie mam ochoty mowic wprost. Ufam ,ze ci ,ktorzy maja mnie rozumiec - rozumieja mnie. A co ciekawscy pytaja mnie o sens mych wypowiedzi na gg (a ja nie pozostaje im dluzny ::)).

>> No jest, bo sie z Panem i wiekszoscia zgadza, Panie Jozefie ::).
JK> Zgadza się ze mną? Straszne. :)
JK> Tak jakby ta większość czasem nie mogła miec racji. :)

Czasem moze. Nie ma zasady mowiacej "Wiekszosc w 99% ma racje" ,"wiekszosc w 99% nie ma racji".

Tu - ponownie - nie o to chodzi.

Polecam w tym miejscu przeczytac list do redakcji GF od Sz.P. Kellera, ktory ukaze sie w najnowszym numerze Gazety Furlandzkiej. Pan Keller byl tam uprzejmy wypowiedziec swoja opinie na temat Dreamlandu i tego, co Dreamland robi z ludzmi ,ktorych okreslil (moge nie cytowac ,bo pisze z pamieci) jako "niewygodnych".

>> Na
>> tej zasadzie wszyscy uwielbiamy czytac tych, ktorzy nas nie krytykuja.
>> Tylko ,ze bez konstruktywnej krytyki trudno starac sie o cos lepszego
>> (swojej lub cudzej).

JK> Tu nie chodzi o krytyke. Jesli ktoś by wyraził konstruktywną krytykę
JK> to wtedy równie przyjemnie się ją czyta bo zawsze czegoś nowego można
JK> się dowiedzieć, moze nawet nauczyć. Podyskutować. Ot co. Jak np. była
JK> taka mała wymiana zdań między mną a Panem Luke Woody nt. budżetu. :)
JK> Ale zapewne dostrzegasz róznice między tą a tamtą. :)

Nie pamietam tamtej, choc wierze ,ze byla konstruktywna, bo Pan Woody ma wiele konstruktywnych uwag.

Jednakze dyskusja na temat Dreamlandu i mentalnosci spoleczenstwa jest wazna, zas rozmaite uwagi, ktore czytam na liscie sa konstruktywne, tylko ,ze inni wola traktowac je jako niekonstruktywne.

Inna interpretacja czy moze niechec do spojrzenia na siebie samego krytycznym okiem? Nie wiem...

Ja sam moge wprost wyrazic ma krytyke, ktora uwazam za konstruktywna: Dreamland z roku na rok kroczy sciezka w dol ,zamiast kroczyc sciezka w gore. To samo tyczy sie pozostalych panstw Wielkiej Trojcy. Skad moje wnioski? Z obserwacji. A co obserwuje? Zachowanie ludzi, to CO tworza i JAK tworza oraz DLACZEGO tworza. To, CO dla nich jest teraz najwazniejsze i JAK wplywaja na nich realne media oraz realna sytuacja ekonomiczno-spoleczno-polityczna.

I nie jestem pierwszym ,ani pewnie ostatnim, ktory tak sadzi. Jednakze jestem jednym z niewielu, ktory wprost pisze o tym na LDKD. Ci, ktorzy milcza lub wypowiedza sie czasem, wola sie pewnie poswiecac czemus innemu lub robic sobie od Dreamlandu wakacje. Ja nie zawsze potrafie. Boli mnie to, ze nie tylko v-swiat, ale i swiat realny tak bardzo sie zmienily przez te lata i to na gorsze.
Na szczescie, czesto potrafie po prostu skasowac maile w watkach.

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
 Gazeta Furlandzka
 http://www.gazeta.furlandia.net/
Received on Wed 30 Aug 2006 - 16:16:10 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET