> W Dreamlandzie istnieje cos takiego, jak tradycja zwiazana i z
> wyborami i z przekazywaniem sobie tronu. Skad inad dawala ona od
> zawsze spore pole do walk, "machlojek" i tego, czego w rzeczywistosci
> pelno.
Raj dla sir Panevnicka, który chce jak najbardziej upodobnić administrację KD do tej rzeczywistej :)
> Jesli dobrze pamietam: zwyciezka partia sugeruje swego kandydata JKM.
> JKM zgadza sie lub propozycje odrzuca (stad tez wlasnie nie rozumiem
> dlaczego tak ladnie Panowie klaszczecie na proby "dyktatury" ,ew.
> "kolesiostwa" obecnego Premiera; jak dla mnie cos takiego jest
> pogwalceniem tradycji i zasad tego panstwa). Nastepnie wybrany Premier
> przedstawia JKM liste ministrow i to JKM ministrow powoluje (mam
> nadzieje, ze sie nie pomylilem ::)).
>
> O coz wiec tak wojna, ktora rozciaga sie na kilkadziesiat maili? Dla
> mej skromnej osoby o to, ze z Dreamlandem cos jednak nie "tego", skoro
> jeden czlowiek moze powiedziec "Pewnie i tak bym zostal Premierem" i
> cala tradycja i caly proces bierze w leb.
A kto powiedział, że i tym razem wybieranie i powoływanie rządu nie przebiegało w ten sposób, tj. nie przedłożono kandydatur JKM? Wiele już było kadencji IP, podczas których aż do momentu powołania ministrów nie było wiadomo o składzie nowego Rządu. A do chwili oficjalnego powołania nowego RKD przez Króla, pracuje stary. Chyba, że chcemy zostać na jakiś czas bez władzy wykonawczej ;)
> Pozdrawiam,
> Kaworu Nagisa
> Gazeta Furlandzka
> http://www.gazeta.furlandia.net/
Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET