>cialo doradczo-administracyjne Krola, a IP to organ ustawodawczy i nic poza
>tym. Moze lepiej zrezygnowac z fikcji? Rzad powoluje Krol, IP nie ma
>żadnego wplywu na ten proces, wiec moze lepiej aby poslow tez powolywal
>krol? Obecny mechanizm po prostu nie sprawdza sie. W panstwach o ustroju
>konstytucyjnym Rzad podaje sie do dymisji po wyborach, aby mogl powstac
>nowy w oparciu o wiekszosc parlamentarna, na ktora wskazali wyborcy, gdyz
>to narod jest suwerenem.
Taa... IP to tylko organ ustawodawczy :P A cóż więcej potrzeba do władzy :] Jeśli czegoś w KD brakuje, a prawo jest fikcyjne to chyba WŁADZA USTAWODAWCZA może to zmienić. Czy to takie trudne do zrozumienia :-D?
>Prawo mogą tworzyc obywatele, ale Krol moze je zablokować wetem. Droga
>ustawodawcza jest dluuuuga ;-P
>A to "oddawanie wladzy" to jest kosmetyczne i nie zmienia systemu.
A chciałby Pan, żeby wyłącznie IP uchwalała prawo :|? Przy okazji ostatnich wyborów odnalazła się luka prawna - 3 kandydatów miało tyle samo głosów, i nie było wiadomo, kto ma wejść do IP. Wtedy Król wydał Dekret o zmianie ustawy o Izbie Poselskiej i szybko prawo zostało odpowiednio poprawione. Izba Poselska była już rozwiązana, więc gdyby do niej należała jedyna władza ustawodawcza mielibyśmy pata :] Czasem władza ustawodawcza w rękach Króla się przydaje :]
>Oczywiscie, ze zamierzam przestrzegac prawa. Tyle tylko, że ten
>demokratyczny parlament oprocz glosowania na nic wplywu nie ma. W panstwach
>demokratycznych, rowniez o ustroju monarchii konstytucyjnej, parlament jest
>osrodkiem powolywania Rzadu i tworzeniu prawa. Jest oczywisty zwiazek
>miedzy stanowieniem prawa a jego wykonanie. Powyborcza wiekszosc powoluje
>Rzad, gdyz lepiej wykonywac bedzie stanowione przez siebie przeciez Ustawy.
>Rzad poza parlamentem nie musi miec sklonnosci do zaangazowanego dzialania
>na rzecz pomyslow przyjetych w parlamencie. Prosze zwrocic uwage jak
>wyglada ten proces w KD.
Monteskiusz powiedział: "Gdy władza wykonawcza i ustawodawcza do jednego organu będzie należeć, to organ będzie stanowił tyrańskie prawo aby je potem wykonać." Trzeba by się nad tym zastanowić... Pyzatym: Premiera RP powołuje Prezydent (nie Sejm); Premiera UK Królowa (podobnie jak w KD naradzając się z Parlamentem). Nie wiem, jakie Państwa miał Pan na myśli :]
>Mozna sie zgodzic z taka opinia. W obecnej sytuacji, to albo trzeba oddac
>Krolowi powolywanie poslow lub zwrocic sie do nadania parlamentowi pelni
>jego praw, w tym co do wyboru Rzadu.
>Wcale sie nie dziwie, ze poslowie czasem niechetnie pracowali. Widzac, ze
>nie ma sie wplywu na realizacje,poprzez rade ministrow,przyjetych ustaw
>ogarnia poslow niechec. Realny wplyw moze byc tylko przez Rzad zgodny z
>wiekszoscia w IP i wola wyborcow. Inaczej po co sa wybory, skoro ludzie
>oddajac glosy na dana partie, na konkretny program widza, ze i tak o
>Rzadzie decyduje Krol. Moze dlatego rowniez jest taka niska frekwencja???
>Idąc na wybory glosuje sie na posla, ktory moze jedynie glosowac na Ustawy
>i nic wiecej. Po co zatem w ogole glosowac?? Warto sie nad tym zastanowic
>blizej...
RK zawsze jest zgodny z IP. Pyzatym: Izba poselska mogłaby śmiało odrzucać projekty "złego Rządu", na który na ma wpływu. Wszak odrzucenie przez IP ustawy w całości to swego rodzaju weto. Weto, którego nie można w ŻADEN SPOSÓB ODRZUCIĆ (to chyba luka prawna :P). Nie rozumiem o co Panu chodziło i przyłączam się do prośby o wyjaśnienia skierowanej przez barona Kalickiego.
>sir Paul von Panevnick
sir Mateusz van Żukowski Received on Tue 29 Aug 2006 - 05:10:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET