Tylko, ze w KD przyjęło się, że Król mianuje premierem osobę ze zwycięskiej partii, chybaże partie ustalą między soba inaczej (patrz przypadek Mateusza Muchlado). Ministrów, owszem, powołuje król ale na wniosek premiera. Zatem jesli jakaś partia wygra wybory ma i premiera swojego i swoich ministrów. Więc jednak chyba skład IP ma wpływ na kształt rządu.
> Obecny mechanizm po prostu nie sprawdza sie.
Ja bym powiedział, że sprawdza się. :)
>W panstwach o ustroju
> konstytucyjnym Rzad podaje sie do dymisji po wyborach, aby mogl powstac nowy
> w oparciu o wiekszosc parlamentarna, na ktora wskazali wyborcy, gdyz to
> narod jest suwerenem.
Chodzi Panu o to, że Łukasz Wakowski nie poddał się do dymisji? Ale przecie PSiP, moża rzec, wygrało wybory. Więc chyba nie musi?
> Prawo mogą tworzyc obywatele, ale Krol moze je zablokować wetem. Droga
> ustawodawcza jest dluuuuga ;-P
Jaka długa? IP->Senat->Król. Niemal jak w zwykłej republice. A to, że król może zablokować ustawy to dobrze, bo jeszcze by IP uchwalił odebranie królowi korony, i co wtedy? ;) A Senat? Myśle, że jeśli ustawa jest w miare poprawna to tez by kłopotów zbytnich nie sprawiał. Więc cała władza w rękach IP. :)
> A to "oddawanie wladzy" to jest kosmetyczne i nie zmienia systemu.
Nie zgadzam się. :)
> Tyle tylko, że ten
> demokratyczny parlament oprocz glosowania na nic wplywu nie ma.
Po wejściu do IP Pan o tym pomyślał? No nieładnie. Jakbym był Pańskim wyborcą to bym się obraził. ;) Ja sądze, że jednak wpływ ma, trzeba tylko umieć to wykorzystać.
> Powyborcza wiekszosc powoluje Rzad,
A tak nie jest?
> Prosze zwrocic uwage jak wyglada
> ten proces w KD.
No chyba wszystko jest w porządku. :)
> Mozna sie zgodzic z taka opinia. W obecnej sytuacji, to albo trzeba oddac
> Krolowi powolywanie poslow lub zwrocic sie do nadania parlamentowi pelni
> jego praw, w tym co do wyboru Rzadu.
Mówi Pan Tak, jakby miał większość w IP i nie mógł powołac rządu. Ale zapytam, o jakie prawa Panu chodzi?
> Wcale sie nie dziwie, ze poslowie czasem niechetnie pracowali. Widzac, ze
> nie ma sie wplywu na realizacje,poprzez rade ministrow,przyjetych ustaw
> ogarnia poslow niechec.
Patrz wyżej.
>Realny wplyw moze byc tylko przez Rzad zgodny z
> wiekszoscia w IP i wola wyborcow. Inaczej po co sa wybory, skoro ludzie
> oddajac glosy na dana partie, na konkretny program widza, ze i tak o Rzadzie
> decyduje Krol.
Patrz wyżej.
>Moze dlatego rowniez jest taka niska frekwencja??? Idąc na
> wybory glosuje sie na posla, ktory moze jedynie glosowac na Ustawy i nic
> wiecej.
Chyba aż. :) Bo to wkońcu te ustawy po czesci kreują prawa i obowiązki obywatela. :)
>Po co zatem w ogole glosowac?? Warto sie nad tym zastanowic
> blizej...
Aby mieć wpływ? Hmm... nie, to nie może byc takie proste. ;P
-- Z poważaniem, Józef baron Kalicki Minister Finansów i Gospodarki Królestwa Dreamlandu Partia Szachów i Pionków [ www.biuro.kalickiego.glt.pl ]Received on Tue 29 Aug 2006 - 02:34:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET