> PvP>Moim zdaniem, sprawa wynika z tego, że Marszałek w zasadzie jest
> kwiatkiem
> PvP>do kożucha i realnej władzy nie ma. Może co najwyżej zarządzić
> głosowanie.
> PvP>Tak jak Izba Poselska może tylko głosować i liczyć na szczęście, że
> ustawa
> PvP>przejdzie drogę legislacyjną. Po co mamy zreszta IP i rząd skoro mamy
> PvP>Króla??
> Oj widze tutaj zupełny brak znajomosci rzeczy. Pytanie po co nam Rząd
> skoro mamy Króla to tak jakby pytać po co nam robotnicy skoro mamy
> dyrektora... Król nie jest w stanie zająć się wszystkim - chyba ze sie
> sklonuje. Nawet z pomoca Rzadu ciezko mu sobie poradzic z
> administrowaniem.
>
To nie brak znajomości rzeczy tylko pragmatyzm. Niestety wielu uwierzylo w
fikcje.... W KD jest monarchia absolutna, cokolwiek by nie napisac w
konstytucji czy innych aktach prawnych, na to wskazuje mechanizm dzialania
panstwa i jego organow. Krol jest jedynym realnym osrodkiem wladzy. Rzad to
cialo doradczo-administracyjne Krola, a IP to organ ustawodawczy i nic poza
tym. Moze lepiej zrezygnowac z fikcji? Rzad powoluje Krol, IP nie ma żadnego
wplywu na ten proces, wiec moze lepiej aby poslow tez powolywal krol?
Obecny mechanizm po prostu nie sprawdza sie. W panstwach o ustroju
konstytucyjnym Rzad podaje sie do dymisji po wyborach, aby mogl powstac nowy
w oparciu o wiekszosc parlamentarna, na ktora wskazali wyborcy, gdyz to
narod jest suwerenem.
> > W Dreamlandzie jednak zawsze starano sie dac władze wszystkim - w chwili
> > obecnej wiec mamy taki system, ze prawo moga tworzyc obywatele -
> > niestety nieczesto z tego korzystaja.
>
Prawo mogą tworzyc obywatele, ale Krol moze je zablokować wetem. Droga
ustawodawcza jest dluuuuga ;-P
A to "oddawanie wladzy" to jest kosmetyczne i nie zmienia systemu.
> Mowienie ze IP nie ma realnej wladzy to dosc odwazne stwierdzenie -
> rozumiem ze nie zamierza Pan przestrzegac prawa uchwalonego przez
> demokratycznie wybrany parlament?
>
Oczywiscie, ze zamierzam przestrzegac prawa. Tyle tylko, że ten demokratyczny parlament oprocz glosowania na nic wplywu nie ma. W panstwach demokratycznych, rowniez o ustroju monarchii konstytucyjnej, parlament jest osrodkiem powolywania Rzadu i tworzeniu prawa. Jest oczywisty zwiazek miedzy stanowieniem prawa a jego wykonanie. Powyborcza wiekszosc powoluje Rzad, gdyz lepiej wykonywac bedzie stanowione przez siebie przeciez Ustawy. Rzad poza parlamentem nie musi miec sklonnosci do zaangazowanego dzialania na rzecz pomyslow przyjetych w parlamencie. Prosze zwrocic uwage jak wyglada ten proces w KD.
> Pozdrawiam
> Yelonek hrabia Rogacz
>
> P.S.
> Czasami wydaje mi sie ze oddanie calej wladzy Krolowi byloby lepsze skoro
> parlament zwykle (na szczescie nie zawsze) pracuje jak nalezy. Jednak
> zabawa w politykow to jeden z waznych aspektow v-panstwa wiec wole sie
> wysilac w mobilizowaniu poslow niz likwidowaniu parlamentu.
>
>
Mozna sie zgodzic z taka opinia. W obecnej sytuacji, to albo trzeba oddac
Krolowi powolywanie poslow lub zwrocic sie do nadania parlamentowi pelni
jego praw, w tym co do wyboru Rzadu.
Wcale sie nie dziwie, ze poslowie czasem niechetnie pracowali. Widzac, ze
nie ma sie wplywu na realizacje,poprzez rade ministrow,przyjetych ustaw
ogarnia poslow niechec. Realny wplyw moze byc tylko przez Rzad zgodny z
wiekszoscia w IP i wola wyborcow. Inaczej po co sa wybory, skoro ludzie
oddajac glosy na dana partie, na konkretny program widza, ze i tak o Rzadzie
decyduje Krol. Moze dlatego rowniez jest taka niska frekwencja??? Idąc na
wybory glosuje sie na posla, ktory moze jedynie glosowac na Ustawy i nic
wiecej. Po co zatem w ogole glosowac?? Warto sie nad tym zastanowic
blizej...
sir Paul von Panevnick Received on Tue 29 Aug 2006 - 02:10:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET