Dzisiaj nabrałem chęci skorzystać z prawa jakie daje mi art. 19. ust. 3 UF o Izbie Poselskiej:
---
3. Bierne prawo dostępu do listy Izby przysługuje każdemu obywatelowi
Królestwa; przez bierne prawo dostępu rozumie się możliwość
automatycznego otrzymywania kopii wiadomości przesłanych na adres
listy przez osoby mające czynny dostęp do listy.
---
Pamiętacie może jak zarządałem od Marszałka Izby Poselskiej by
przedstawił jakiś plan prac Izby Poselskiej? Otóż, wobec niespełnienia
mojej prośby postanowiłem sam się zainteresować co porabiają nasi
przedstawiciele w tym zacnym organie ustawodawczym.
Najpierw wystukałem adres który znalazłem w swoim starym archiwum
e-maili z Dreamlandu:
http://groups.yahoo.com/group/dreamsejm/
Adres ten znajduje się na dole każdej wiadomości która jest wysyłania
do subskrybentów listy Izby Poselskiej. Każdy może (nawet obywatel
innego państwa ) zobaczyć co porabiają nasi posłowie.
Powiem wam szczerze że wole zamiast przeglądac strony czytać maile w
swoim programie pocztowym. Wiec postanowiłem się sam zapisac na liste
Izby. Wczesniej prosiłem o to Marszałka Izby Poselskiej powłując sie
na powyższe prawo. Obiecał pomoc chociaż nie miał dostępu do
administrowania listą Izby Poselskiej.
Teraz przejde do wyjaśnienia tematu mojego listu. Zżera mnie ciekawość czy inni obywatele Królestwa Dreamlandu też się dziwią dlaczego Marszałek Izby Poselskiej nie ma prawa administrowania listą na której jest formalnie szefem?
Wiem że ostatnio zrobiłem się strasznie marudny. Wciąż coś mi się nie podoba. Ale opozycja(zaznaczam konstruktywna) w dobrym zorganizowanym państwie też powinna istnieć.
Pozdrawiam
hrabia Zakrza
Received on Mon 28 Aug 2006 - 12:21:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET