Re[2]: [dreamland] Kurier Morlandzki nr 6

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 15 Aug 2006 12:48:03 +0200


Witaj Estreicher,

Tuesday, August 15, 2006, 10:54:01 AM, you wrote:

E> Witam,

E> Z numeru na numer - coraz lepiej.
E> (...)

Musze przyznac, ze nie chcialo mi sie juz czytac tego numeru, bo sadzilem, ze nihil novi juzem nie ujrzem. Jednakze, ten mail zachecil mnie do przejrzenia.

I jest ciekawie. Mlodo, acz opiniotworczo.

Artykul PRACA p. Zakrzesa. Szkoda, ze rozkreca sie na dobre dopiero w koncowce. Szkoda, ze nie ma propozycji i artykul nie jest chyba pelnym przelozeniem tego, co chcialby powiedziec autor. A moze nie ma jeszcze swojego rozwiazania na problemy, ktore widzi. Szczerze gratuluje dojrzalego spostrzezenia, ze mlodzi powinni godnie zastepowac starszych mieszkancow. Byc moze tym tropem mozna zapuscic sie w gaszcza historii Dreamlandu i odnalezc wlasne inspiracje. Co sie tyczy nowych - w CRMie ,gdy wybierze sie konkretna prowincje to na samym dole (zazwyczaj, bo roznie to tam bywalo kiedys) sa nowe nazwiska. Te pisane normalna czcionka (a nie strongiem/boldem) to paszporty jeszcze niepodpisane. Zawsze jest e-mail ,a jezeli ktos poda to rowniez numer gadu-gadu. Zatem mozna do nich pisac i mozna ich latwo odnalezc i to jeszcze zanim podpisze sie im paszporty ::). Tylko trzeba chciec. Wiem, ze przynajmniej czesc namiestnikow klopocze sie, by sprobowac kontaktu z kazdym nowym mieszkancem. I ja tak robilem i czasem przynosilo to pozytywne efekty. Czasem ktos rezygnowal z braku czasu, a czasem zegnal sie z zabawa ,zanim zdazyl jej zasmakowac.

Artykul Dlaczego nie interesuje mnie polityka? p. Mary. Troszke dziwny, bo nie do konca widze w nim potwierdzenie pytania z tytulu, ktore jest ciekawe, choc juz troszke wyswiechtane (duzo osob o tym pisalo, duzo osob woli nie widziec polityki, by nie miec kolejnych siwych wlosow na glowie). Dziwi mnie bardziej jeszcze fakt, ze artykul dotyczy realnej rzeczywistosci, a nie Dreamlandu czy w ogole v-swiata. Niewiele zatem mozna rzecz, poza tym moze, ze politycy i przywodcy na swiecie bywali juz rozni. Francja miala juz swojego Napoleona (po konkrety sugeruje skierowac sie do p. Archiena, bonapartysty), Ameryka swojego Roosevelta, Washingtona, Polska swojego Jagielle czy Pilsudskiego, itd. Dodalbym nawet niemieckiego Hitlera i rosyjskiego Lenina. Wszystko postacie mniej lub bardziej kontrowersyjna (a postac niemiecka stoi juz na pozycji absolutnego marginesu ludzkosci), ale wszystkie te persony mialy swoje wizje panstwa i swoimi sposobami je realizowaly. I jakzeby w historii i w sumieniu kazdego czloweika zle nie oceniac przywodcy III Rzeszy, tak nie da sie zaprzeczyc faktom, ze swymi dzialaniami wyprowadzil Niemcy z glebokiego kryzysu. Niestety, cena jaka zaplacily inne narody byla olbrzymia...

Wywiady Powyborcze komentarze - bardzo fajny pomysl, ciekawa realizacja. Wreszcie cos ponad program i przedwyborcza demagogie. Moze to i powyborcza demagogia, ale ciekawiej sie to czyta ::).

Podsumowujac, zgadzam sie z przedmowca - numer lepszy od poprzednich. Co nie zmienia faktu, ze do tych, ktorzy wytyczali morlandzkie szlaki jeszcze daleko.

E> Pozdrawiam,
E> (-) Marcus hrabia Estreicher

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
 Gazeta Furlandzka
 http://www.gazeta.furlandia.net/
Received on Tue 15 Aug 2006 - 03:50:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET