Saturday, August 12, 2006, 6:41:48 PM, you wrote:
E> Dwie sprawy. Po pierwsze - absolutnie zgadzam się z tym, co Pan mówi.
Choc raz.
E> I E> mniej więcej to samo miałem na myśli, kiedy jakiś czas temu sugerowałem, E> żeby zamiast malkontencić nowi obywatele wzięli się do pracy. Nie mówię, że E> nie należy zwracać uwagi na nieprawidłowości - wręcz przeciwnie, ale jeśli E> chce się osiągnąć przez to jakiś pozytywny efekt (poza uzyskaniem chwilowej E> satysfakcji z wytknięcia komuś błędu) nie należy robić tego w tak E> napastliwej formie. Warto przećwiczyć to u nas, żeby później być E> skuteczniejszym w realu.
Kazdy, kto pracuje lub pracowal w realu wie, ze rzucenie "wstydem" pracodawcy w twarz konczy sie tym, ze pracodawca odrzuca nam "pracowales tu" ::).
Natomiast chcialbym poruszyc jeszcze jedna sprawe i zwrocic na cos
konkretnego uwage. Moja to subiektywna ocena, rzecz to jasna.
Wydaje mi sie, ze autor maila, jak i kilka innych osob (zwlaszcza
nowych) podchodzi do Dreamlandu na zasadzie: wladza | obywatele. Tak
tez interpretuje "mail ze _wstydem_".
Przypomne Panstwu, ze jakis czas temu Luke Woody (tak, ten tak bardzo
nielubiany) wspominal o tym i mysle, ze to sie potwiera.
Cos tutaj zabrnelo w zupelnie inna strone, niz powinno. V-panstwa to
zabawa, ktora sie wspolnie realizuje. Przyjemnosc. Cos lepszego.
Jezeli ktos chce mi wmawiac, ze v-panstwo powinno byc jak najblizej
panstwa realnego, to albo nie wie, co mowi albo jest niespelna
zmyslow. Bowiem panstwa z rzeczywistosci to rowniez defraudacje,
kradzieze, gwalty, rozboje, mobbing, stres, klopoty z oplaceniem
rachunkow, choroby, glod i miliony innych strasznych rzeczy, ktore
moga niejednemu czlowiekowi spedzac sen z powiek.
Inne przyklady: prowadzenie polskich placowek czy instytucji. Prosze
byc na tyle juz przytomnym i zobaczyc, w jaki sposob zorgainzowane sa
panstwowe instytucje kulturalne czy naukowe. Na jakim (wybacz Panstwo
uzycie tego wyrazenia ,ale) zenujacym poziomie czesto stoja.
Nie, DreamLand ,ani zadne inne panstwo wirtualne z pewnoscia nie powstalo po to, by dawac nam odbicie rzeczywistosci, bo jej mamy dosc kazdego dnia (czy jest lepsza czy jest gorsza; a polska nie nalezy obecnie do tych najlepszych mozliwych rzeczywistosci). Natomiast warto korzystac i dostrzec, ze mikroswiat jest miejscem, w ktorym mozna udowadniac, ze checi i upor, marzenia i sny sa w stanie zmieniac swiat na lepsze. Wykorzystac to, ze wszystko tutaj jest tak proste. Myslisz - masz. Chcesz wydawnictwo? To je robisz. Chcesz firme ,koncern, budke z hot-dogami? I je masz. Chcesz byc animatorem kultury i nie poswiecac temu 16-20h dziennie? Smialo! Chcesz stworzyc cos kompletnie nowego? Smialo. Ograniczeniem bywa wyobraznia i rzadko mozliwosci techniczne. Gdy sie nie umie zrobic strony, to trzeba wykazac sie troszke zaradnoscia i znalezc ODPOWIEDNIA osobe. Sa w v-swiecie osoby, ktore pomoga "za nic", jezeli tylko inicjatywa im sie spodoba i spotkaja sie z zyczliwa prosba, mila osoba i sensowna wspolpraca (nic na zasadzie "no chcialbym cos, ale nie wiem, co" ::).
E> Sprawa druga - o ile mi wiadomo, Rząd Premiera Wakowskiego próbował E> aktualizować strony, a nawet przygotował zaktualizowaną treść strony E> głównej. Oficjalny komunikat ogłoszony jakiś czas temu na liście zawierał E> informację, że aktualizacja strony głównej jest chwilowo niemożliwa ze E> względów technicznych. Nie wiem o co chodziło dokładnie, myślę, że więcej E> światła na sprawę mógłby rzucić ktoś z Rządu.
Dodam cos ponownie. Drodzy obywatele, "olejcie" Rzad. Zrobcie to, co
chcecie zrobic i miejcie w przyslowiowym (ale z przymruzeniem oka
pojmowanym) powazaniu i po prostu to robcie.
I nie pisze tego dlatego, ze osobiscie nie lubie obecnego Premiera (do
czego sie przyznaje) i czasem chlapne jakas uwaga (nie czytajcie ;;]).
Pisze to dlatego, ze Rzad akurat w Dreamlandzie sie nigdy do konca nie
sprawdzal. Sprawdzaly sie natomiast jednostki lub/i grupki obywateli,
ktorzy CHCIELI. Nie majac stanowisk, nie majac tytulow, majac SIEBIE
byli w stanie zmienic Dreamland.
I doprawdy zal mi sie robi (aczkolwiek staram sie tez zal
przeksztalcic w szczere wspolczucie), gdy Pan, ktory jest redaktorem
nowego tygodnika z Morlandu mowi o "Tygodniku Morlandzkim" (wydawanym
przez wyd. PLEGOLAL), ze "kiedys cos tam bylo"...
No tak, bylo. Pismo uznane za najbardziej opiniotworcze w
Dreamlandzie. Pismo, ktore w tak krotkim czasie wydalo tak wiele,
wartosciowych numerow. Pismo, w ktorym pisali tak wysmienici
Morlandczycy i pisali o tak roznych rzeczach, na ktorych sie znali. W
koncu, pismo ktorego pierwszy redaktor moze byc (w dziedzinie
literatury) pewnym dla nas wzorem, bo najwyrazniej upor i milosc do
piora sprawily, ze dzis "wepchnal sie" na polski, niezbyt chyba
bogaty, rynek wydawniczy.
E> I jeszcze uwaga do Pana, który zapoczątkował wątek - proszę podpisywać się E> pod mailami.
True.
E> Pozdrawiam,
E> Marcus Estreicher
-- Pozdrawiam, Kaworu Nagisa Gazeta Furlandzka http://www.gazeta.furlandia.net/Received on Sat 12 Aug 2006 - 11:55:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET