Mój wielokrotnie łatany rzęch pamiętający jeszcze czasy TomBonda, a może i Dreamlandu epokę przedinternetową właśnie zaczyna się chylić ku upadkowi, dławić, kaszleć. Obecnie nie zawiesza się przy AQQ, Winampie i w ograniczonym zakresie przy Operze. Całą resztę szlag trafia po chwili użytkowania, co naturalnie w pewien sposób utrudnia mi wykonywanie obowiązków. Wszystkie sprawy nie cierpiące zwłoki proszę więc kierować przez GG. Cierpiące zwłokę proszę zostawić na później.
W pełnym wymiarze wrócę, jak po raz setny połatam tego informatycznego starca lub gdy kupię sobie nowy sprzęt. Ale na cuda liczyć nie należy.
Pozdrawiam
książę Edward Krieg
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET