Wczoraj dostałem list od pewnego Pana Szymona K.:
Witam.
Piszę w sprawie Pańskiego ogłoszenia na dreamland.l.pl
Jestem grafikiem pracującym na zlecenie dla firmy www.viperkom.pl (strona w budowie) jednak prócz tego wykonuję również wiele zleceń dla takich ludzi jak Pan, którzy szukają do tego ludzi w internecie.
Ostatni wykonany (w trakcie realizacji) przeze mnie projekt na zlecenie właśnie powyższej firmy znajduje się pod tym linkiem:
http://www.perfectblack.com.pl/project
Moją specjalnością jest bardzo dobra znajomość programów Adobe Photoshop oraz Macromedia Flash.
Proponuję wykonanie dla Pana strony w całości we flash'u bądź strony statycznej.
Wybierając moją ofertę ma Pan gwarancję, iż zapłaci Pan dużo mniej za ten sam efekt.
Zachęcam do współpracy
--- Pozdrawiam Szymon K. e-mail: szymonk######_usunto_at_wp.pl Z naszych późniejszych rozmów wynika, że dana osoba dostała się do Biura Pracy i uznała KD jako stronę z ogłoszeniami ;). Czy to nie wstyd? Człowiek nie wiedział, na jakiej stronie się znalazł, ew. szukał w googlach ;). Wydaję mi się, że do Biura powinny mieć dostęp osoby tylko zalogowane. [nazwisko i maila 'zahaszowałem'] sir KIIMReceived on Wed 09 Aug 2006 - 03:23:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET