Co do go¶ci z zagranicy, to proponujê zaostrzenie prawa i wydalanie wszystkich, którzy prowokuj± k³ótnie. Zauwa¿y³em, ¿e przynajmniej 90% k³ótni, to te prowokowane przez kogo¶ z zagranicy. Oczywi¶cie nie nale¿y wydalaæ takich "przyjació³ Dreamlandu" jak w³a¶nie Pan Bogu¶, Pan Luke Woody (przepraszam, je¶li jaki¶ b³±d w nazwisku pope³ni³em) czy Pan Kaworu Nagisa, bo z nimi k³ócimy siê z mi³o¶ci;) I dla nich mo¿na tylko zostawiæ bana, je¶li za ostro potraktuj±. Powinni byæ traktowani na równi z obywatelami KD. I to tyle co do rozwi±zywaniu sporów.
Czas na zadane pytanie: "Po co?". Powiem szczerze, ¿e do KD trafi³em przez przypadek. Interesowa³em siê arystokracj± i monarchi±. Szuka³em dowolnej Etykiety Dworu, szczê¶liwym trafem, odnalaz³em Etykietê Dworu Artura I Piotra, Króla Dreamlandu. Zaraz postanowi³em siê zapisaæ do KD. Po co? Szczerze mówi±c pocz±tkowo chcia³em uzyskaæ godno¶æ szlacheck± (co mi siê ostatnio uda³o), chcia³em ¿yæ w fantastycznym ¶wiecie w¶ród pradawnej szlachty.
Potem mój pogl±d siê nieco zmieni³. Przesta³em my¶leæ o godno¶ci szlacheckiej (sam nie wiem dlaczego). Chcia³em co¶ osi±gn±æ. Po prostu Dreamland dawa³ mi szanse, jakich nie daje v-¶wiat. By³em Burmistrzem Segali dziêki Ksiêciu Seniorowi sir £ukaszowi Treciu, który do dzi¶ ma swoj± ulicê w Segali. By³em Pos³em IP. Wiceministrem Pracy (potem Ministrem). Czu³em siê potrzebny i spe³niony. Po ka¿dej pora¿ce w Realu trafia³em do Królestwa Snów, gdzie wszystko by³o dobrze. Zosta³em tu, bo chcia³em byæ tu. Tu, gdzie spe³niaj± siê sny, bo tutaj udaje mi siê to co chcê, tutaj nikt nie jest z zasady przeciwko mnie. Nie ma zawi¶ci ani chêci zysku. "Po co?", bo tutaj jest lepiej!
I o ludzi te¿ chodzi. Twarz sama mi siê u¶miecha, kiedy widzê "Kaworu Nagisa jest dostêpny", cz³owiek, z którym zawsze mo¿na porozmawiaæ o czym¶ konkretnym. Kiedy jest Ari Quekka hrabia Vertonen, dziêki temu, ¿e przyj±³ mnie do SF nie jestem teraz anonimowy, i wiem, ¿e mogê liczyæ na jego pomoc. Cieszê siê kiedy widzê Edwarda ksiêcia Kriega, zawsze odpowiada na moje pytania, chocia¿ dla niego to bana³y, a lamnie bardzo wa¿ne fakty. Jestem uszczê¶liwiony gdy widzê sir Alexandra di Megilo, mojego pierwszego przyjaciela w v-¶wiecie. To chyba wszyscy... "Je¶li o kim¶ zapomnia³em, szczerze przepraszam, zapomnieæ nie chcia³em!"
>> --
>> Pozdrawiam,
>> Bogusj
>Pozdrawiam,
>Marcus Estreicher
I ja pozdrawiam!
sir M. van ¯ukowski
Received on Sun 06 Aug 2006 - 22:52:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET