> Witam,
>
> To dobrze, że postanowił Pan stworzyć coś dla wszystkich dreamlandzkich
> dziennikarzy. Zastanawiam się tylko, czy jest nam bardziej potrzebna
> "baza
> danych" czy raczej rodzaj związku czy stowarzyszenia zawodowego - ale
> ponieważ sam nie mam w tej sprawie konkretnej koncepcji, zgłaszam tylko
> wątpliwość.
>
> --------------------
>
> (...) Artykuł 4.
> CDiP finansuje się samodzielnie, ze środków budżetu centralnego lub
> skarbu
> prowincji, w której się znajduje.
> Niedopuszczalne jest finansowanie inne niż z reklam, darowizn, umów z
> podmiotami gospodarczymi lub dofinansowania rządowego.
>
> -------------------
>
> Dlaczego jest to niedopuszczalne? Wydaje mi się, że o ile darowizny i
> dofinansowania rządowe niczym złym przynajmniej w obecnej sytuacji nam
> nie
> grożą, ale reklamy? Czy najlepszym wyjściem nie byłoby finansowanie tego
> przedsięwzięcia przez Ministerstwo Kultury i żadnego samofinansowania lub
> prowadzenie działalności gospodarczej bądź np. powierzenie funduszy
> startowych firmie inwestycyjnej. To bardziej pasuje mi do idei
> samofinansowania w przypadku instytucji, która nie powinna jednak być
> miejscem na baner.
>
> Inne rozwiązanie to składki, które płaciłyby gazety lub dziennikarze, ale
> wówczas CDiP musiałoby nam jednak zaproponować coś więcej niż kartotekę.
> Może czasową ochronę finansową w przypadku upadku tytułu? Może możliwość
> dofinansowania gazety w przypadku trudności <tu miejsce na sprecyzowanie,
> jakich>? Może rodzaj sądu koleżeńskiego, który prałby dziennikarskie
> brudy
> bez wynoszenia ich na zewnątrz :)? Nie wiem. Może inni redaktorzy
> wypowiedzą
> się, czego ich zdaniem potrzeba nam jako grupie zawodowej - jeśli w ogóle
> nam czegoś potrzeba :)
>
> Z poważaniem
>
> Bzerolek baron de Kakuć
> dziennikarz
> wydawca_usunto_at_tyg.morlandzki.prv.pl
>
> TYGODNIK MORLANDZKI
> nie tylko dla Morlandczyków
> www.tyg.morlandzki.prv.pl
>
>
Panie Baronie,
Statut został dostosowany do aktualnych realiów. A realia są takie, że MKiN od grudnia, czyli od początku działalności (najpierw bez "iN"), nie miało ani dreama budżetu. Oczywiście, reklamy nie są najbardziej pożądanym środkiem finansowania, ale nie ma rady.
Jeśli MKiN mogłoby finansować, zrobiłoby to. Niestety, Centrala nie będzie przecież działała za moje prywatne pieniądze ):
Związek zawodowy dziennikarzy... Pomysł dobry, trzeba go przemyśleć i przedyskutować. Póki co, CDiP będzie miała mniej obowiązków. I to lepiej, aby rozpoczęła ona działalność bezproblemowo.
Nadmieniam też, że statut jest czymś dość elastycznym. W razie zmiany tych "realiów", o których mówiłem na początku, można będzie go dostosować.
Chcę również w tym liście odpowiedzieć na inne wątpliwości, nie będące autorstwa p. barona Bzerolka de Kakucia.
Mam nadzieję, że pan Dreamboy się sprawdzi. Rozmawiałem z nim wielokrotnie, myślę że jest to odpowiednia osoba na to stanowisko. A czy nie było przypadkiem tak, że wszyscy byliśmy kiedyś nieznani? Proszę o więcej wyrozumiałości.
I jeszcze jedna wątpliwość: do czasu oficjalnego rozwiązania rządu przez JKM eMBe, resort działa.
Z poważaniem,
Sir Edward Krieg,
Minister Kultury i Nauki,
Pisarz, prozaik.
Krieg_usunto_at_poczta.fm
Plac Unii 3,
Gedania, Blacklock.
Received on Sat 13 Apr 2002 - 01:33:27 CEST