> Witam wszystkich
> Do tej pory nie zabieralem glosu w tej dyskusji, gdyz zaskakiwalo mnie jak dlugo taka jalowa dyskusja moze trwac. W koncu nie wytrzymalem i chyba takze i mnie wziela chec pogadania o "dupie maryny".
> Szczegolnie ciekawy w tej dyskusji jest pojawiajacy sie temat nadawania tytulow arystokratycznych. Zastanawiajace jest to, ze temat ten pojawil sie teraz, a nie w chwili ich nadania. Zdumiewajaca
> jest wrecz zbierznosc pojawienia sie tego tematu z dyskusja na temat ordynacji wyborczej - ktorej glownym zalozeniem, pozwole sobie przypomniec, jest to, ze glosuja osoby z tytulami
> arystokratycznymi. Czyzby obaj panowie mieli chrapke na objecie tronu i boja sie przegranej?
Bosh.. w tym miejscu moge wszystkich zapewnic ze startowac nie bede - i nigdy takiego zamiaru nie mialem. I jak ktos ma jakies watpliwosci to moge zrezygnowac ze swojego tytulu zeby nie bylo watpliwosci :)
> Wobec tego chcialbym zaproponowac jedno: Niech zarowno Pan eMBe, jak i Pan Chemik, wyraza sie konkretnie, ktore osoby wedlug nich nie zasluguja na te tytuly? W ten sposob moze dyskusja nabierze
> troche rzeczowosci.
Kurde.. a co to z sztuczki socjotechniczne?????
W zadnym mailu nie napisalem ze ktos zasluguje czy nie.
Ja tylko podaje w watpliwosc legalnosc i zasadnosc nadawania tytulow
akurat przez Rade Regencyjna
IMHO nadawanie tytulow jest przywilejem tylko i wylacznie krolewskim a
nie jakies rady ustanowionej przez sejm --> kontynuujac - posrednio
tytuly nadawane sa wiec przez sejm - czyli najwyrazniej mamy tu jakies
nowe zasady w dreamlandzie o ktorych nie wiem...
Moim skromnym zdaniem rada zostala powolana po to by doprowadzic
szybko do obsadzenia tronu krolewskiego a nie po to by prowadzic
polityke wlasnego "widzimisie" , po to, by uzupelnic luke powstala z
powodu braku krola w sprawach wagi najwyzszej - a ta na pewno
nadawanie tytulow krolewskich nie jest
> Ze swojej strony deklaruje, ze w przypadku poddania w watpliwosc zasadnosci mojego mianowania na barona - poprosze o opinie Sejm i jestem gotow do zrzekniecia sie tego tytulu.
Oj Ty socjotechniczku ;)
> Druga kwestia jest nastepujaca: Panowie wystepuja tak ostro w obronie prawa Solardii do odrebnosci. Zastanawia mnie jednak kwestia nastepujaca: skoro Panowie tak tego bronia, to czemu kwestionuja
> Panowie prawo tejze Solardii do tego, ze niektore decyzje Namiestnika Solardii sa oglaszane przez prezesa RR?
Dlatego ze decyzje te zostaly przedstawione jako dekret RR.
A nie byl to dekret RR tylko namiestnika/ksiecia solardii.
I dlatego ze to nie RR jest przedstawicielem "Spoleczenstwa Solardii i
jego Woli" tylko jej ksiaze.
Wystarczy?
> Czy jezeli Ksiaze Morfeusz ma taka chec ( abstrachujac od tego czym motywowana ), aby
> niektore jego decyzje byly jeszcze bardziej wzmocnione przez akceptacje prezesa RR, to czy nie ma do tego prawa????
Nie ma - albo dreamland jest federacja albo nie.. albo rybki albo akwarium ;)
Pozdrawiam
Sir Chemik
damianra_usunto_at_interia.pl
Received on Sun 13 Jan 2002 - 15:26:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET