> jestem przeciwny tworzeniu nowej Rady
> Regencyjnej - a juz wogole z Namiestnikow... Czy
> to aby nie przesada? W ten sposob mozna prawie
> zawsze obalic Krola gdy bedzie niewygodny....
> faktycznie sprawujacym wladze w prowincjach.
To jest rozwiązanie na przyszłość. Kwestia obecnej Rady Regencyjnej zostanie rozstrzygnięta w sobotę (mam nadzieję). Nie wiem, czemu akurat wchodzenie w skład Rady miałoby być złym rozwiązaniem. Wydaje mi się to słuszniejsze niż wchodzenie w skład Rady członków Rządu... Króla nie można obalić, gdy jest niewygodny, bowiem ustawa stanowi jasno, że opróżnienie urzędu stwierdza się w określonych sytuacjach oraz gdy nie ma określonego testamentem politycznym następcy.
Poza tym, chyba zakładamy, że Namiestnicy posiadają coś takiego, jak honor?
> Nastepny kruczek..... "W przypadku rownosci
> glosow o wyborze decyduje Rada Regencyjna....."
> Moze lepiej powiedziec to wszystkim wprost? My
> Namiestnicy sami wybierzemy sobie krola, ktory
> najlepiej nam odpowiada.....
Przecież to nie wynika z treści ustawy! Przypadek równości głosów jest hipotetyczny, ale chyba coś trzeba zrobić, jeśli akurat tak się stanie, czyż nie?
> Mysle iz istniejaca Rada Regencyjna podola temu
> zadaniu i szybko uporamy sie z wyborem nowego
> Krola... Zmiana ustawy tylko opoznia dzialania i
> popchnie Dreamland w jeszcze wieksza
> stagnacje...
Też sądzę, że najbliższy wybór króla powinna
przeprowadzić Rada w obecnym składzie. Ustawa jest
pisana "na przyszłość", dopiszę odpowiednie
przepisy wprowadzające przed sobotnim
posiedzeniem.
-- ||)) Pozdrawia z Torunia dnia 2 stycznia 2002 r. ||// Piotr Kozanecki, http://www.w-klubrp.prv.pl/ ||\\ Gadu-Gadu: 67301, e-mail: monarchista_usunto_at_wp.pl Tylko ten, kto ma dużo armat ma moralne prawo być pacyfistą. G. le BonReceived on Wed 02 Jan 2002 - 13:43:17 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET