kaworunagisa000 napisał(a):
>> Szanowni Panstwo,
>>
>> Ja rozumiem wiele.
>> Rozumiem "kosciol marchewkowy", ba, nawet go akceptuje - i na
>> "dreamlandzka religie" w takiej formie wyrazam swoje przyzwolenie.
>>
>
> Pozwole sie krotko wtracic, bo nie pojmuje podejscia Szanownego
> Namiestnika ::). Czyjas inicjatywa potrzebuje w Dreamlandzie
> PRZYZWOLENIA, by miala prawo zaistniec?
> Klub Sportowy rowniez go potrzebuje?
>
> Jaki tutaj system panuje?
>
Dopiero teraz zobaczyłem, kogo to dotyczy. I nie powiem, jak się czuję.
Z listu wynika, że pan Stoletz uważa KD za swoje terytorium. Uhuhu.....
>
>> Ale tej radosnej tworczosci ktora obdarzyl nas Peteusz zaakceptowac
>> nie potrafie. I odnosze wrazenie, ze moze ona obrazic uczucia wielu
>> osob. Wnioskuje do prawodawcow o usankcjonowanie podobnej
>>
Czyli jednak potrzeba akceptacji Sz.P.?
> dzialalnosci na terenie krolestwa.
>
> Hmm. Ja mysle, ze zarowno w v-swiecie, jak i w rzeczywistosci nie
> akceptujemy wielu rzeczy. Ale prosze mi powiedziec, Panie baronie, czy
> w rzeczywistosci, gdy cos sie Panu nie podoba, to tez prosi Pan
> parlamentarzystow o usankcjonowanie dzialalnosci tylko dlatego, ze
> Panu sie nie podoba lub ma Pan PRZECZUCIE, ze to moze kogos urazic?
>
> Rownie podobnie, jak Kaczka Dziwaczka razi pewnych blizniakow i juz
> jej zakazano.
> Przepraszam, ale czy to jest szalenstwo czy ja jestem... Dziwny?
>
>
>> Pozdrawiam
>> Chemiker baron von Stoletz
>>
>
> Na wiecej nie odpowiadam ,bo jestem pewien ,ze Pan Peteusz "obroni
> sie" bez niczyjej pomocy, zas moje spostrzezenia wyrazilem i
> zdecydowanie licze na dialog ::).
>
> KN
K2M
Received on Wed 26 Jul 2006 - 07:18:58 CEST