Re: Re[4]: [dreamland] z żywia wzięte

From: <gizmolant_usunto_at_o2.pl>
Date: Tue, 25 Jul 2006 14:23:27 +0200


> Witam !
>
> Po pierwsze - nie jest pewne, czy wówczas działała ustawa o
> dziedziczeniu testamentowym.
> A po drugie - spadkobiorca ma prawo do spieniężenia majątku firmy,
> oraz do jej likwidacji; to właśnie z takowym majątkiem najczęściej
> czyni Skarb Państwa, co jest oczywiste i wcale nie karygodne.
> Niestety, prawa ekonomii są twarde i nieuchronne. Albo umieramy i
> godzimy się z utratą majątku, albo nie.
>
> __
> Z poważaniem,
> sir Piotr Mirocha,

Pogodziłem się z utrata majątku. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy dlaczego po kilkunastu miesiącach od śmierci i skasowania konta urzędnicy dalej nie zadecydowali nic w sprawie testamentu. Sprawa jest niby rozpatrywana, czyli to świadczy o opieszałości urzędników lub o braku rąk do pracy. Skoro trzeba czekać pół roku by ktoś przeczytał testament to za niedługo utoniemy w papierkach, z którymi sobie nie radzą niektóre urzędy. To powinien być sygnał dla władz, że coś tu chyba jest nie tak Received on Tue 25 Jul 2006 - 05:26:25 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET