Nic dziwnego. Mnie zamurowało i w całym tym szoku straciłam umiejętność pisania na klawiaturze, dopiero po urlopie ją odzyskałam.
> Chciałem wyjasnić Państwu o co chodzi z tym Kościołem. Ma to być
> 'zabawa' (tak, zabawa :)). Ktoś rozpoczyna pisanie księgi, ktoś potem
> coś dopisuje i tak dalej. A potem coś innego się tworzy i dalej dopisuje.
A nie można było tego w inny sposób zrobić? Zamiast Kościoła utworzyć Księgę Podań i Legend Dreamlandzkich i każdy mółgby coś dopisywać i to by było wtedy wartościowe. Radziłabym to rozwiązanie.
> I nie chodzi (jak pisano) o pieniądze, bądź inne dobra. Nie zmuszam do
> wpłat.
Nikt do niczego nie zmusza, ale miłoby było, prawda?
> Jeszcze, co do tego 'państwa'. Miała to być siedziba OM (Ojca
> Marchewnego) i ewentualnie Marchwiaczków (księży).
Nie było mnie cztery dni i dzieją się tutaj takie rzeczy :| To jest przesada. I znacznie wykracza poza zabawę, Proszę Pana :/ Jestem przeciwna temu pomysłowi. Zabawa, zabawą, ale to zakrawa się na grube przegięcie :/ Jeszcze gdyby się Pan zajął tym, co do Pana należy, czyli tworzeniem Samanti, to by było ok, ale Pan robi wszystko inne. Niektóre pomysły są dobre, ale niektóre beznadziejne. Radziłabym się zastanowić dziesięć razy zanim któreś z nich wprowadzi się w życie i się kogoś zapytać, jak się to przyjmie. Ja tak robię za każdym razem.
> Konrad II Mazowiecki,
> Ojciec Marchewny
Fabiola de Willibald
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET