Z całym listem Senatora Estreichera praktycznie w całości się zgadzam, z wyjątkiem jednej kwestii:
> Pan natomiast nie uczepił się ani jednej konkretnej sprawy dotyczącej
> Senatu. Wskazał Pan faktycznie na pewne nadużycie - ale nadużycie
> człowieka, który nie tylko Senatorem już nie jest, ale i z Dreamlandu
> został przegnany, człowieka, który nie takie prawa łamał. Mówiąc wprost: to
> niezwykle wredne z Pana strony, utożsamiać dzisiejszy skład i metody
> funkcjonowania Senatu z osobą i nadużyciami Eryka...
Zdecydowanie uważam, o czym już pisałem wcześniej, że żadnego złamania prawa ani nadużycia w Senacie w tej kwestii nie było. Była ostra decyzja Marszałka, której byłem przeciwny - ale była to decyzja całkowicie zgodna z prawem oraz uprawnieniami Marszałka Eryka. Niejasny był dla mnie wyłącznie powód przetrzymania wniosku przez Morfeusza przez dwa tygodnie, zanim poddał go pod obrady. Ale nie sądzę, byśmy byli w stanie to teraz wyjaśnić.
Jedynym natomiast złamaniem prawa, i to samej Konstytucji, było wyrzucenie Eryka z listy Rządu przez Premiera Albona.
Moje stanowisko poparłem wskazaniem ówcześnie obowiązującego prawa. Prośba o argumenty lub dowody, że było inaczej, spotkała się z milczeniem - wnioskuję więc, że takowych nie ma.
Próba odwracania kota ogonem w tej sprawie wydaje mi się dalece nieuczciwa.
Pozdrawiam,
ks. Ghardin
Received on Wed 12 Jul 2006 - 05:02:25 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET