Trochę zaskoczył mnie Pański list otwarty. Uważam jednak, że tego typu sprawy
należy załatwiać prywatnie nie zaś na forum ogólnym. Jak już kiedyś
powiedziałem, bodajże Panu Kriegowi, postawił mnie pan w bardzo niezręcznej
sytuacji. Cokolwiek bym teraz zrobił będzie źle.
Jednakże pozostanę wierny sobie, ta wierność jest najważniejsza, i grzecznie
podziękuję za stanowiska - nie taki jest cel mojego istnienia.
Co do pozostałych wątków pańskiego listu, cóż , pozwów nie składam
bezpodstawnie wyłącznie dla mojej rozrywki. Pozwy będą składane zawsze gdy
ktoś naruszać będzie moje dobra osobiste - to chyba logiczne i prawidłowe.
Miast bezsensownie strzępić język po próżnicy - pozew w obronie dóbr
osobistych. A sprawa wytykania błędów władzy - uważam Pan, że zamiatanie
problemów pod dywan je niweluje ? Od tego będzie ich mniej ? Nie. Wręcz
przeciwnie - sprawy niewyjaśnione lub wyjaśnione połowicznie - tworzą nowe
problemy. Przykładem niech będzie tu dyskusja o dostępie do listy Senatu
przez pana Albona. Temat został wywołany, przedstawiono część prawdy
historycznej i uznano, że jest wszystko w porządku. Niestety nie - pytania
pozostały, pytania, na które większość nie pozna odpowiedzi z prostej
przyczyny, nie ma dostępu do archiwów.
Odbiegłem trochę od tematu. Szanowny Panie sir Piotrze Miirocha, pozostanę tu
gdzie jestem - pozostanę w opozycji. Uważam, że i opozycja jest potrzebna,
system samozadowolenia i propagandy sukcesu nie prowadzi do niczego dobrego.
Dziękując za troskę
serdecznie pozdrawiam
Luke Woody
Received on Mon 10 Jul 2006 - 07:49:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET