RE: [dreamland] Re: Podsumowanie prac Senatu

From: Król Dreamlandu <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sun, 9 Jul 2006 08:43:00 +0200


> Podalem dwa zarzuty 1 to to ze nie zostalem zapisany na luste i
> nikt palcem
> w tym temacie nie kiwnal.
> Pozdrawiam Albon

Proszę Państwa. Kurza pamięć członków tej listy wprawia mnie w osłupienie. Czyżby naprawdę nikt nie pamiętał już co działo się tutaj zaledwie nieco ponad rok temu? To doprawdy nie do wiary. Pozwólcie Państwo, że dostarczę Wam garść faktów z tego tak niesłychanie odległego okresu naszej prehistorii.

1 lutego 2005 r. - JKM Artur Piotr powołał sir Albona na stanowisko Premiera.

19 lutego 2005 r. - Ówczesny Marszałek Senatu, arcyksiążę Morfeusz Tyler poinformował, że Premier Albon poprosił o przyznanie dostępu do listy i jednocześnie otworzył głosowanie nad stosowną uchwałą Senatu. Nie mam tu 100% pewności, ale wydaje mi się, że wniosek Premiera został złożony sporo wcześniej.

19-24 lutego 2005 r. - Trwa głosowanie nad uchwałą. W kolejności swoje głosy oddali Senatorowie: Solardii (Morfeusz Tyler), Surmali (Sted Asketil), Furlandii (Eryk) i Morlandu (Krzysztof von Roen). Wszyscy Senatorowie zagłosowali ZA przyjęciem uchwały. Głosu nie oddał Senator Weblandu, Ghardin, który 10 lutego zapowiedział, że udaje się na urlop.

Warto w tym miejscu zrobić wtręt i zauważyć, że ŻADEN z ówczesnych członków Senatu nie pełni tej funkcji dziś. Co więcej dwóch z nich dwa miesiące po tych wydarzeniach dopuściło się zdrady Jego Królewskiej Mości, co skończyło się ich eksodusem... Zakładanie, że dziś Senat podejmował by te same decyzje, co rok temu jest mocno naciągnięte. W każdym razie wróćmy to lekcji historii.

24 lutego 2005 r. - Marszałek Senatu Morfeusz Tyler ogłasza "Uchwałę Senatu z dnia 19 luty 2005 o biernym dostepie do listy dyskusyjnej Senatu Krolewskiego".

27 lutego 2005 r. - Premier Albon wita się na liście Senatu. W Post Scriptum pisze, że wie, co oznacza bierny dostęp i przeprasza za mail, ale to tylko test, no i wypada się przywitać.

3 marca 2005 r. - Laska marszałkowska zostaje przekazana Senatorowi Furlandii Erykowi. W tamtym czasie fukcja Marszałka była rotacyjna i przechodziła na kolejnych Senatorów co miesiąc.

5 lutego - 29 marca 2005 r. - W Senacie trwa debata nad projektem nowego Regulaminu Senatu napisanym przez Króla Artura Piotra.

7 marca 2005 r. - Senatorowie rozmawiają o poprawkach do projektu Regulaminu Senatu, które przyjęli kilka dni temu. Jedną z tych poprawek jest zaproponowany przez Senatora Ghardina zapis dający m.in. Premierowi automatyczny aktywny dostęp do listy Senatu. Oczywiście mimo, że poprawki zostały przyjęte sam Regulamin jeszcze nie obowiązuje, bo nie został przyjęty w całości. Tego dnia jednak Premier Albon trzykrotnie zabiera głos na liście prosząc o wyjaśnienie jaki jest teraz jego status na liście - bierny czy aktywny. Pod koniec dnia Marszałek Senatu Eryk moderuje Premiera, odbierając mu możliwość wysyłania maili na listę. Następnego dnia rano w akcie protestu Premier opuszcza listę Senatu, Marszałek w reakcji nazywa go niepoważnym.

A teraz atrakcja dla tych, którzy dobrnęli tak daleko. Kilka faktów o tym kto "kiwnął palcem" w sprawie Premiera, a kto nie...

8 marca 2005 r. - Piszący te słowa Pavel diuk Svoboda upublicznia całą sprawę na głównej liście dyskusyjnej Dreamlandu. Opowiedziałem się wtedy całkowicie za Premierem i także dziś uważam, że zmoderowanie go przez Marszałka Senatu było karygodne. Parę lat wcześniej sam byłem Premierem i także mnie zdarzało się okazjonalnie wypowiadać na liście dyskusyjnej Senatu, mimo że formalnie nie miałem do tego prawa. Nigdy nie byłem z tego powodu szykanowany tak jak Albon. Rok temu było ewidentne, że Morfeusz i Eryk, którzy dowodzili w tym okresie Senatem, nie darzyli Albona sympatią i objawiło się to nie tylko w tym incydencie. Po moim mailu na liście rozpoczęła się długa dyskusja wokół tego wydarzenia. Po stronie Albona opowiedzieli się także niektórzy Senatorzy, m.in. Ghardin.

5 kwietnia 2005 r. - Premier Albon podał się do dymisji w związku, jak sam powiedział, problemami realowymi.

Nie pojmuję, czemu ta sprawa wypływa akurat teraz i jaki ma ona związek z obecnym Senatem. Obecnie obowiązuje inny Regulamin Senatu, który daje Premierowi możliwość aktywnego uczestnictwa w jego liście. Mamy innego Premiera, innych Senatorów. Tamta sprawa już wtedy była kontrowersyjna i Albon miał wówczas silne poparcie. Sądzę, że gdyby Senat ponownie próbował dopuszczać się podobnych działań, sytuacja by się powtórzyła i społeczeństwo nie przemilczałoby tego. Szanse na to, że coś takiego może się zdarzyć ponownie są jednak znikome - jak wspomniałem wyżej, nie te reguły, nie ten Senat.

Wypada jednak podziękować Albonowi za szansę na małą wycieczkę w mroki przeszłości :-) Pamiętajmy tylko, by do historii podchodzić we właściwy sposób - bez emocji i na spokojnie, aby móc wyciągać z niej pożyteczne lekcje na przyszłosć :-)))

(-) Paweł, R. Received on Sat 08 Jul 2006 - 23:42:05 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:00 CET